Reklama

Reklama

​Żarłacz biały u wybrzeży Majorki. Pierwszy taki przypadek od ponad 40 lat

U wybrzeży Majorki doszło do wyjątkowego odkrycia. Badacze uchwycili na zdjęciu ok. pięciometrowego żarłacza białego. Jeden z największych rekinów świata nie był widziany w tej okolicy od ponad 40 lat.

Jak podaje BBC, do odkrycia doszło w pobliżu archipelagu Cabrera na Morzu Śródziemnym. Grupa badaczy uchwyciła na zdjęciu pięciometrowego żarłacza białego i śledziła jego ruchy przez ok. godzinę.

Według zagranicznych mediów, ostatni raz w tych okolicach widziano tego rekina w 1976 r. Wówczas odkrycia dokonał rybak, który wypłynął na wody wokół archipelagu.

Żarłacz biały to jeden z największych rekinów na świecie. Osiąga średnio do sześciu metrów długości przy masie do dwóch ton. Rekiny te mają bardzo czuły węch. Potrafią wyczuć kroplę krwi w 115 litrach wody. Są zwinne, osiągają prędkość ok. 40 km/h. 

Reklama

Są to także jedyne rekiny, które wystawiają głowę ponad powierzchnię wody w celu obserwowania ofiary.

Żarłacz biały, mimo że powszechnie nazywany jest "ludojadem", nie atakuje ludzi w celu pożywienia się. Odnotowane ataki to raczej "pomyłki" lub próba obrony swojego terytorium. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje