"Zapanowało przerażenie". Media o reakcji Putina na akcję w Wenezueli
Putin przestraszył się tego, co wydarzyło się w Wenezueli po pojmaniu przez USA Nicolasa Maduro - twierdzą zagraniczne media. Jeden z rosyjskich opozycyjnych dziennikarzy twierdzi, że rosyjski dyktator boi się tego, że Amerykanie mogą dojść do porozumienia z kremlowskimi elitami bez jego wiedzy. Stwierdził wręcz, że w otoczeniu dyktatora "zapanowało przerażenie".

W skrócie
- Putin odczuł strach po interwencji USA w Wenezueli i porwaniu Maduro.
- Rosyjski opozycjonista sądzi, że Putin boi się porozumienia Amerykanów z elitami Kremla poza jego wiedzą.
- Waszyngton pokazał gotowość do negocjacji z elitami państw autorytarnych, co szczególnie niepokoi rosyjskiego przywódcę.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Chociaż obecnie nie wydaje się, by prezydent USA Donald Trump chciał obalić reżim Władimira Putina w Rosji, amerykańska akcja w Wenezueli wywarła głębokie wrażenie na rosyjskim kierownictwie politycznym" - pisze opozycyjny rosyjski dziennikarz Konstantin Eggert w artykule dla serwisu Euractiv.
Felietonista twierdzi, że Moskwa była wyraźnie "bezsilna" w sprawie amerykańskiej interwencji w Wenezueli i nie mogła zapobiec ujęciu dyktatora Nicolasa Maduro.
Rosyjski opozycjonista: Putin przestraszył się sytuacji w Wenezueli
Autor przekonuje, że rosyjski dyktator przestraszył się jednak tego, co wydarzyło się po porwaniu Maduro.
Zamiast całkowicie obalić cały rządzący reżim w Wenezueli, jak Amerykanie zrobili to kiedyś w Iraku, tym razem Waszyngton próbował dogadać się z częścią elit.
Biały Dom zgodził się, że zastępczyni obalonego dyktatora będzie rządzić krajem samodzielnie, zachowując cały stary aparat, pod warunkiem, że rząd Wenezueli będzie teraz współpracował z Ameryką w kwestii handlu ropą.
Wenezuela. "Trump pokazał, że USA są gotowe negocjować"
Eggert twierdzi w swoim tekście, że w standardowym scenariuszu "zmiany reżimu", gdy niemal cały wyższy i średni aparat zostaje usunięty z władzy, wywołuje to silny opór ze strony starych struktur: urzędnicy i firmy przyjazne elitom bronią starego porządku, ponieważ spodziewają się problemów dla siebie w przypadku zmiany przywództwa państwa.
Tymczasem w Wenezueli Trump pokazał, że Stany Zjednoczone są gotowe negocjować ze starym aparatem po usunięciu dyktatora.
Według publikacji nikt w Moskwie nie spodziewa się, że od razu amerykańskie siły specjalne wylądują na Placu Czerwonym. Autor zaznacza jednak, że gotowość administracji Trumpa do współpracy z ludźmi, którzy jeszcze wczoraj zdeptali zasady demokracji i praw człowieka w Wenezueli, powinna naprawdę budzić u Putina niepokój.
"Rosyjski przywódca może się zastanawiać, co się stanie, jeśli Trump straci cierpliwość wobec uporu i kłamstw Putina, i zdecyduje się wspierać innych członków reżimu, 'proponując' jego usunięcie. To nie będzie łatwe, ale też nie niemożliwe" - napisał dziennikarz.
Według Eggerta scenariusz, w którym Stany Zjednoczone obiecują otoczeniu Putina zniesienie sankcji i normalizację stosunków w zamian za rozsądne i uczciwe porozumienie pokojowe z Ukrainą, wydaje się "całkiem prawdopodobny".
"Może to brzmieć jak fantazja. Ale dla Putina będzie to brzmiało wiarygodnie. Putin coraz częściej będzie szukał "wrogów wewnątrz", a jego tajna policja "wyprodukuje" niektórych z nich, by zadowolić władcę. Ale w ogromnej rosyjskiej biurokracji wywoła to tylko więcej strachu - a potencjalnie także chęć pozbycia się Putina" - napisał w podsumowaniu opozycjonista.
Ukraińskie media: Trump coraz bardziej poirytowany postawą Putina
Jak napisała agencja Unian, prezydent USA Donald Trump deklaruje pragnienie "strategicznej stabilności" w relacjach z Rosją, ale działania Putina coraz bardziej prowadzą do irytacji prezydenta USA.
Najbardziej wyrazistym przykładem miało być przejęcie przez wojsko rosyjskiego tankowca naftowego na północnym Atlantyku w ramach blokady eksportu ropy z Wenezueli. Washington nazwał statek "bezpaństwowym", podczas gdy w Moskwie incydent ten uznano za upokorzenie, a nawet "piractwo XXI wieku".
Pomimo kontaktów z Rosją Stany Zjednoczone nie poczyniły ustępstw w sprawie Ukrainy i nadal dzielą się informacjami wywiadowczymi z Kijowem, a Europa jedynie zwiększa wydatki na obronę. Na półkuli zachodniej Waszyngton zdecydowanie przeciwdziała rosyjskim wpływom, szczególnie w Wenezueli, i uderza w "flotę cieni" krajów objętych sankcjami.
Źródła: Unian, Euractiv














