Zamykają szkoły, każą nosić maseczki. Tysiące zakażeń na wyspie

Rzędy pustych, drewnianych ławek w klasie, na których oparciach przewieszone są różnokolorowe paski, głównie czarne, z kilkoma różowymi i niebieskimi. W tle tablica z kolorowymi dekoracjami szkolnymi.
W mieście Lucena na Filipinach zanotowano ponad 6 tys. przypadków grypopodobnych w szkołach. Zamknięto placówki do środy. Zdjęcie ilustracyjnejittawit123RF/PICSEL

W skrócie

  • W mieście Lucena na Filipinach wzrosła liczba przypadków grypy, co spowodowało czasowe zamknięcie szkół i nakaz noszenia maseczek.
  • Objawy grypy stwierdzono u ponad 6 tys. uczniów, najwięcej w szkołach publicznych. Zalecano izolację chorych oraz dezynfekcję przyborów szkolnych.
  • Mimo wzrostu liczby zachorowań, władze podkreślają, że nie ma tam do czynienia z epidemią, lecz sytuacją sezonową.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Przypadki grypy można liczyć w tysiącach

Zobacz również:

Dużo przypadków, ale to nie epidemia

Zobacz również:

Tusk na czele "nowej formacji". Szczerba w ''Gościu Wydarzeń'': Zaczynamy bardzo konsekwentny marsz w kierunku roku 2027Polsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?