Reklama

Reklama

Zamieszki w Strefie Gazy. Zabici i setki rannych

Sześciu Palestyńczyków, w tym 12- i 14-latek, zginęło w potyczkach z izraelską armią w Strefie Gazy. Żołnierze użyli ostrej amunicji w kilku miejscach. Rannych jest 290 osób, w tym 90 zostało postrzelonych. To najkrwawszy dzień od wybuchu zamieszek pod koniec marca.

AFP donosi, że w piątkowych demonstracjach wzięło udział ponad 20 tys. osób. Izraelska armia oświadczyła, że otworzyła ogień do protestujących po tym, gdy w stronę izraelskich żołnierzy Palestyńczycy zaczęli rzucać m.in. butelkami z benzyną i kamieniami.

W demonstracjach w Strefie Gazy, które trwają od 30 marca, zabitych zostało już co najmniej 193 Palestyńczyków. Dotychczas zginął jeden izraelski żołnierz.

Protesty zostały nazwane przez Palestyńczyków "Wielkim Marszem Powrotu". Nazwa ta nawiązuje do żądania Palestyńczyków umożliwienia im powrotu do ich domów znajdujących się na terytorium Izraela, które opuścili lub z których zostali wygnani w 1948 r.

Reklama

Izrael, ze względu na charakter jego odpowiedzi na demonstracje, stoi w obliczu międzynarodowej krytyki. Organizacje obrońców praw człowieka piętnują rozkazy strzelania do demonstrantów ostrą amunicją jako bezprawne, ponieważ zezwalają żołnierzom na stosowanie potencjalnie morderczej broni przeciwko nieuzbrojonym ludziom. Izrael utrzymuje, że broni swej granicy i mieszkańców pobliskich terenów.

Reklama

Reklama

Reklama