Reklama

Reklama

Zamach bombowy w Aleksandrii. Dwie osoby zginęły

Wybuch bomby, podłożonej pod samochodem w Aleksandrii zabił w sobotę dwie osoby, w tym policjanta. Według egipskiego MSW była to próba zamachu na szefa policji w tym mieście, generała Mostafy al-Nemra.

Wybuch bomby, podłożonej pod samochodem w Aleksandrii zabił w sobotę dwie osoby, w tym policjanta. Według egipskiego MSW była to próba zamachu na szefa policji w tym mieście, generała Mostafy al-Nemra.

Bomba wybuchła, kiedy koło samochodu, w którym ją podłożono, przejeżdżał al-Nemr. Generał nie odniósł obrażeń - informują lokalne stacje telewizyjne.

Nikt nie wziął na razie odpowiedzialności za ten zamach. Państwowa agencja informacyjna Mena twierdzi, że dokonało go Bractwo Muzułmańskie, uznane w Egipcie za organizację terrorystyczną.

Reuters odnotowuje, że zamachu dokonano na dwa dni przed wyborami prezydenckimi w Egipcie i przypomina, że Państwo Islamskie (IS) opublikowało w zeszłym miesiącu nagranie wideo, w którym przestrzegło Egipcjan przed udziałem w tych wyborach oraz wezwało islamistów do atakowania sił bezpieczeństwa i przywódców.

Reklama

Od poniedziałku Egipcjanie będą wybierać prezydenta. Sisi, który ubiega się o reelekcję, ma zapewnione zwycięstwo i tylko jednego przeciwnika w walce o najwyższy urząd w państwie. W wyborach z 2014 roku Sisi zdobył ponad 96 proc. głosów. Od tego czasu egipskie władze stosują represje na szeroką skalę wobec swych przeciwników.(PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy