Reklama

Reklama

Zakaz wydany przez Trumpa sprzeczny z konstytucją

Sąd Najwyższy rozpatrzył odwołanie od wyroku sądu apelacyjnego w sprawie wydanego przez przez prezydenta Donalda Trumpa w styczniu i zmodyfikowanego w marcu tymczasowego zakazu wjazdu do USA obywateli sześciu państw muzułmańskich. Sąd uznał, że zakaz jest sprzeczny z konstytucją. Jako że rozporządzenie straciło ważność we wrześniu, odwołanie zostało oddalone jako nieaktualne.

Sędziowie uzasadnili swoją decyzję o oddaleniu odwołania od wyroku federalnego sądu apelacyjnego w Richmond w stanie Wirginia faktem, że wydany przez administrację Trumpa tymczasowy zakaz wjazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych obejmujący początkowo obywateli siedmiu, a po zmianach w marcu, sześciu państw muzułmańskich, stracił ważność 24 września i tym samym odwołanie nie dotyczy "aktualnej sprawy czy kontrowersji".

Zdaniem ekspertów prawnych decyzja Sądu Najwyższego gwarantuje, że podobny los spotka jeszcze jedno odwołanie od decyzji federalnego sądu apelacyjnego, tym razem z siedzibą w San Francisco w stanie Kalifornia, w identycznej sprawie obejmującej oprócz zakazu wjazdu obywateli państw muzułmańskich także wstrzymanie programu dla uchodźców z tych państw. Ważność decyzji o wstrzymaniu programu dla uchodźców wygaśnie w tym miesiącu.

Reklama

Osiem państw objętych zakazem

24 września Donald Trump wydał nowe, trzecie od objęcia urzędu, antyimigracyjne rozporządzenie wykonawcze. Biały Dom rozszerzył do ośmiu listę państw, których obywatele będą objęci bezterminowym zakazem wjazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych.

Nowy zakaz podróżowania do Stanów Zjednoczonych obejmuje obywateli pięciu zamieszkiwanych przez muzułmańską większość państw - Iranu, Libii, Somalii, Syrii i Jemenu - oraz dodatkowo mieszkańców Korei Północnej, Czadu i tych obywateli Wenezueli, którzy są członkami bądź powiązani związkami rodzinnymi z krytykowanym za łamanie praw obywatelskich rządem prezydenta Nicolasa Maduro.

W przeciwieństwie do pierwszego antyimigracyjnego rozporządzenia Trumpa, które zostało wprowadzone na 90 dni, nowe rozporządzenie jest bezterminowe i ma charakter warunkowy: lista państw, których obywatele są objęci zakazem wjazdu na teren USA może być rozszerzona bądź ograniczona w zależności do decyzji resortu bezpieczeństwa wewnętrznego po przeglądzie dokonywanym co 100 dni. Zakaz wjazdu na terytorium USA obywateli 8 państw wymienionych w ostatnim rozporządzeniu Trumpa w pełni wejdzie w życie 18 października.

Nowe ograniczenia wjazdu do USA nie będą obejmowały tych mieszkańców ośmiu państw objętych zakazem, którzy otrzymali wizy przed 24 września b.r.

"Antymuzułmańskie" rozporządzenie

Pierwsze rozporządzanie, wydane w styczniu było krytykowane jako "antymuzułmańskie", ponieważ obejmowało wyłącznie państwa zamieszkiwane przez muzułmańską większość.

Rozporządzenie wydane w kilka dni po objęciu urzędu prezydenta przez Donalda Trumpa spotkało się z protestami przedstawicieli Partii Demokratycznej, organizacji praw człowieka i szefów wielkich korporacji, głównie z sektora IT.

Protesty i demonstracje zorganizowane po wprowadzeniu w życie tego rozporządzenia, sparaliżowały działalność szeregu amerykańskich lotnisk i poczynania administracji Donalda Trumpa.

Blokada sędziów Obamy

W rezultacie działań prawnych podjętych przez prokuratorów generalnych kilku stanów, większość klauzul pierwotnego rozporządzenia Trumpa, po kilkumiesięcznych potyczkach w sądach, zostało zablokowanych przez sędziów federalnych mianowanych z reguły w okresie ośmioletnich rządów Baracka Obamy.

Sędziowie uzasadniali swoje wyroki przekonaniem, że zakaz obejmujący wyłącznie obywateli państw muzułmańskich stanowi pogwałcenie konstytucyjnych gwarancji równych praw dla wyznawców wszystkich religii.

Obecnie prokuratorzy generalni szeregu stanów oraz adwokaci organizacji praw obywatelskich podjęli już podobne działania w celu zablokowania wejścia w życie ostatniego rozporządzenia prezydenta Trumpa.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy