Reklama

Reklama

Zaginięcie Madeleine McCann. Trybunał oddalił roszczenia rodziców

Europejski Trybunał Praw Człowieka oddalił roszczenia rodziców zaginionej w 2007 roku Madeleine McCann - przekazał "The Guardian". Para oskarżyła Gonçalo Amarala, który kierował poszukiwaniami dziewczynki, o zniesławienie po tym, jak m.in. w swojej książce oświadczył, że rodzice mogą być zamieszani w zniknięcie dziewczynki. Teraz mają trzy miesiące na odwołanie się od decyzji. W wydanym oświadczeniu stwierdzili, że "są rozczarowani, ale przez ostatnie 13 lat wiele się zmieniło".

Sprawa zaginięcia Madeleine McCann ma swój początek 3 maja 2007 roku, kiedy to trzyletnia wówczas dziewczynka zniknęła z wakacyjnego mieszkania w Praia da Luz w Portugalii - w momencie zaginięcia dziecka, rodzice jedli kolację w pobliskiej restauracji.

Zaginięcie Madeleine McCann. Poszukiwana od 2007 roku

Rodzice Madeleine - Kate i Gerry McCann - zdecydowali się pozwać Gonçalo Amarala, który kierował nieudanymi poszukiwaniami dziewczynki. Chodzi o twierdzenia, które pojawiły się w: napisanej przez niego książce, filmie dokumentalnym oraz wywiadzie prasowym, w których twierdził, że rodzice byli zamieszani w zaginięcie dziecka.

Reklama

W 2015 roku sąd w Lizbonie uznał winę Amarala i nakazał byłemu inspektorowi zapłacić rodzicom Madeleine zadośćuczynienie w wysokości pół miliona euro

decyzję oddalił sąd apelacyjny, a później przeciwko małżeństwu orzekł też Sąd Najwyższy.

Zaginięcie Madeleine McCann. Europejski Trybunał Praw Człowieka nie uznał roszczeń

Sprawa trafiła ostatecznie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w którym małżeństwo McCann argumentowało, że wypowiedzi Amarala zaszkodziły ich dobremu imieniu, reputacji i prawu do domniemania niewinności. Jak podaje "The Guardian", rodzice zaginionej powoływali się na " artykuły przyznające prawo do rzetelnego procesu sądowego (art. 6) oraz prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego (artykuł 8)".

Sędziowie ETPC jednogłośnie uznali jednak, że nie doszło do naruszenia artykułu 8. W komunikacie prasowym napisano, że "nawet zakładając, że reputacja skarżących została nadszarpnięta, nie wynikało to z argumentu przedstawionego przez autora książki, ale raczej z wyrażonych wobec nich podejrzeń, które doprowadziły do objęcia ich śledztwem".

"Informacje zostały podane do publicznej wiadomości w dość szczegółowy sposób, jeszcze zanim akta śledztwa zostały udostępnione mediom i książka o której mowa została opublikowana" - wskazał ETPC. Zaznaczył jednocześnie, że "skarga na podstawie artykułu 6 jest niezasadna, ponieważ portugalski sąd nie sugerował winy rodziców czy podejrzeń wobec nich".

Czytaj też: Niemiec oficjalnie podejrzanym w sprawie zaginięcia Madeleine McCann w 2007 roku

"Wiele się zmieniło przez ostatnie 13 lat"

Rodzice Madeleine McCann mają teraz trzy miesiące na odwołanie się od tej decyzji. Jak podał "The Guardian" oświadczyli oni, że "są oczywiście rozczarowani, ale wiele się zmieniło pod czasu wszczęcia postępowania sądowego 13 lat temu".

- Podjęliśmy działania tylko z jednego powodu - bezpodstawne roszczenia pana Amarala miały szkodliwy wpływ na poszukiwanie Madeleine. Gdyby opinia publiczna uwierzyła, że byliśmy zamieszani w zaginięcie naszej córki, ludzie nie byliby wyczuleni na możliwe wskazówki - przekazali.

Poszukiwania Madeleine zakończyły się w 2008 roku decyzją portugalskiego prokuratora generalnego. "W 2020 roku niemiecka policja przekazała, że Madeleine została uznana za martwą, a za jej zniknięcie odpowiedzialny jest najprawdopodobniej Christian Bruckner - skazany niemiecki gwałciciel" - przekazał "The Guardian". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy