Zaatakowali polski klasztor w Jerozolimie. Apel ambasady RP
"Powtarzające się nękanie polskich zakonnic w Nowym Domu Polskim w Jerozolimie w ostatnich tygodniach jest nie do przyjęcia" - napisano na profilu polskiej ambasady w Jerozolimie, publikując zdjęcia rozbitych butelek, skierowanych w klasztor. Polska placówka dyplomatyczna zaznaczyła, że osoby odpowiedzialne za ten i podobne incydenty muszą zostać pociągnięte do odpowiedzialności. Jak powiedział polsatnews.pl rzecznik MSZ Maciej Wewiór, resort jest "- w stałym kontakcie z lokalną policją i rabinem".

Nowy Dom Polski to klasztor sióstr elżbietanek, który służy również jako dom pielgrzyma. Znajdujący się w jerozolimskiej dzielnicy Me'a Sze'arim obiekt został oddany do użytku i poświęcony w grudniu 1941 roku, choć obecność sióstr elżbietanek w Jerozolimie sięga 1931 roku.
Pierwszy dom pielgrzyma dla Polaków w Jerozolimie powstał z inicjatywy księdza Marcina Pinciurka, który w 1908 roku kupił w Dzielnicy Chrześcijańskiej arabski dom mieszkalny (obecnie znany jako Stary Dom Polski).
Na początku lat 30. XX w. placówka nie była już w stanie przyjmować wszystkich przybywających pielgrzymów.
Ataki na polski klasztor w Jerozolimie. Placówka jest nękana od lat
Z tego względu z inicjatywy siostry Innocenty Gierszewicz za murami Starego Miasta rozpoczęto budowę Nowego Domu Polskiego. Skromne środki spowodowały, że budowa budynku trwała wiele lat.
Dzielnica, w której znajduje się budynek, to jeden z najstarszych żydowskich rejonów w Jerozolimie. Zamieszkują ją głównie ortodoksyjni Żydzi, których domy otaczają polski klasztor.
Po ostatnim ataku na klasztor polska placówka dyplomatyczna zaznaczyła, że koniecznością jest skuteczne zapobieganie takim incydentom. Do podobnych zdarzeń i nękania polskich sióstr zakonnych dochodzi w tym miejscu od lat.
Latem 2023 roku, po nasileniu się ataków, przełożona klasztoru przekazała, że codziennością stały się plucie i wyzwiska, a na teren obiektu wyrzucane są śmieci z sąsiednich posesji.
Dochodziło również do rzucania w budynek butelkami, kamieniami i zepsutymi produktami spożywczymi oraz obrzucaniu przybywających pielgrzymów workami wypełnionymi wodą.
- Ta sprawa trwa od lat - przekazał w rozmowie z polsatnews.pl rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór, komentując atak na klasztor i zapewnił, że resort jest "w stałym kontakcie z lokalną policją".
Jak zaznaczył rzecznik, Nowy Dom Polski mieści się w ortodoksyjnej dzielnicy Jerozolimy. - Dlatego najefektywniejsza będzie rozmowa z rabinem. Czasami udaje się w ten sposób do nich dotrzeć - podkreślił Wewiór i dodał, że "po takich rozmowach sytuacja się uspokajała". - Niestety, po jakimś czasie takie incydenty się powtarzają - podsumował rzecznik.













