Xi ostrzegł Trumpa na spotkaniu. "To może doprowadzić do konfliktu"
- Są tacy, którzy mówią, że to może być największy szczyt w historii - powiedział Donald Trump na spotkaniu z Xi Jinpingiem w Pekinie. Prezydent USA nazwał przywódcę Chin "wielkim". Jednak jak podaje agencja Xinhua Xi ostrzegł Trumpa, że kwestia Tajwanu jest najważniejszą sprawą w relacjach obu krajów i może doprowadzić do konfliktu między nimi.

W skrócie
- Donald Trump spotkał się z Xi Jinpingiem w Pekinie, wyrażając zadowolenie z ich relacji i nazywając przywódcę Chin swoim przyjacielem.
- Podczas oficjalnego powitania obaj przywódcy uczestniczyli w ceremonii z udziałem delegacji USA i przedstawicieli Chin, a także wysłuchali hymnów państwowych i dokonali inspekcji wojsk.
- Xi Jinping podkreślił, że stabilne stosunki między Chinami i USA są korzystne dla świata i wskazał, że oba kraje powinny pozostawać partnerami.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa i przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga rozpoczęło się w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie i trwało około dwóch godzin. To pierwsza od dziewięciu lat wizyta amerykańskiego przywódcy w Chinach.
Donald Trump w Chinach. Uroczyste powitanie na spotkaniu z Xi Jinpingiem
Trump w towarzystwie członków swojej delegacji został uroczyście powitany przez Xi Jinpinga przy asyście kompanii reprezentacyjnej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej wraz z orkiestrą.
Xi zszedł po schodach przed Wielką Halą Ludową, po czym uścisnął dłoń Trumpa, który przyjechał na miejsce prezydencką limuzyną. Obaj liderzy wymienili na powitanie kilka słów, a Xi przedstawił prezydenta USA swojemu zespołowi i uścisnął dłonie członkom zespołu Trumpa. Prezydent USA zasalutował jednemu z chińskich wojskowych.
Obaj przywódcy wysłuchali następnie hymnów państwowych przy akompaniamencie salwy honorowej oraz dokonali inspekcji wojsk.
W skład amerykańskiej delegacji wchodzą m.in. sekretarz stanu Marco Rubio, sekretarz skarbu Scott Bessent, szef Pentagonu Pete Hegseth, a także szefowie amerykańskich korporacji, w tym Apple, Nvidii, Tesli i Boeinga.
Trump: Będziemy mieć fantastyczną przyszłość
Na początku spotkania Trump chwalił Xi jako wielkiego przywódcę, choć - jak przyznał - nie wszystkim w Stanach Zjednoczonych podoba się, gdy to mówi. Zapowiedział, że będą rozmawiać na temat handlu i że relacja ta będzie "całkowicie wzajemna".
- Mamy fantastyczną relację. Zawsze, kiedy mieliśmy problem, rozwiązywaliśmy go bardzo szybko i będziemy mieć razem fantastyczną przyszłość - powiedział prezydent USA.
Stwierdził również, że sposób jego powitania był jednym z największych zaszczytów jego życia, chwaląc m.in. wiwatujące na cześć przywódców dzieci.
- To zaszczyt być z panem, być pana przyjacielem, a relacje między USA i Chinami będą lepsze niż kiedykolwiek - oznajmił Trump, spekulując, że obecny szczyt może być największym w historii.
Xi Jinping do Trumpa: Nasze kraje powinny być partnerami
- Świat znalazł się na "nowym rozdrożu", a stabilne relacje Chin z USA są dla niego korzystne. Nasze kraje powinny być partnerami, a nie rywalami - powiedział Xi Jinping.
Według agencji Xinhua Xi rozwinął myśl o "rywalizacji" podczas spotkania zamkniętego dla mediów. Chiński przywódca uznał kwestię Tajwanu za "najważniejszą sprawę w relacjach chińsko-amerykańskich".
"Jeśli zostanie odpowiednio rozwiązana, stosunki między obu krajami będą mogły zachować całkowitą stabilność. Przy nieodpowiednim podejściu oba państwa mogą wejść w kolizję, a nawet konflikt, co popchnie całe relacje chińsko-amerykańskie w bardzo niebezpieczne obszary" - podała Xinhua, opisując wypowiedź Xi.
W reakcji na te słowa rzeczniczka rządu Tajwanu Michelle Lee powiedziała, że zagrożenie wojskowe ze strony Chińskiej Republiki Ludowej jest jedynym źródłem niestabilności w regionie.
- Stany Zjednoczone wielokrotnie potwierdzały swoje jasne stanowisko w sprawie zdecydowanego wsparcia Tajwanu i rząd (w Tajpej - red.) jest za to bardzo wdzięczny - podkreśliła Lee, cytowana przez agencję Reutera.
Zakończyło się spotkanie Trumpa i Xi. Atmosfera "była dobra"
Dodajmy, że po spotkaniu Reuters, powołując się na informacje z Białego Domu, poinformował, że rozmowa Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem "była dobra". Jak przekazano, obie strony dyskutowały na temat "zwiększenia współpracy gospodarczej" oraz "rozszerzenia dostępu do rynku dla amerykańskich firm w Chinach i zwiększeniu chińskich inwestycji".
Przywódcy podkreślili również potrzebę kontynuowania postępów w zwiększaniu zakupów amerykańskich produktów rolnych przez Chiny. Obie strony zgodziły się ponadto, że cieśnina Ormuz musi pozostać otwarta, a Iran nigdy nie może posiadać broni nuklearnej.
Reuters poinformował też, że w relacji ze spotkania Trumpa ze Xi nie pojawił się temat Tajwanu. Z kolei sam Tajpej podkreślił wcześniej, że jest w bliskim kontakcie z Waszyngtonem i do tej pory nie pojawiły się żadne zaskakujące informacje dotyczące szczytu. - Nie jesteśmy szczególnie zaskoczeni oświadczeniami Chin - podkreśliła tamtejsza rzeczniczka rządu.
Tajwan ocenił przy tym, że Chiny powinny przemyśleć swoją agresję wojskową, a największym zagrożeniem dla pokoju jest Pekin i jego "próby zniszczenia statusu quo". - Chiny powinny zmniejszyć swoją wojskową groźbę wobec Tajwanu - dodała rzeczniczka.
Przypomnijmy, że od ostatniej wizyty Trumpa w Pekinie układ sił wyraźnie się zmienił - wcześniej to Chiny zabiegały o uznanie swojego rosnącego znaczenia przez USA, dziś to Waszyngton sam uznaje Pekin za równorzędne supermocarstwo.
Trump przystępuje do rozmów osłabiony politycznie i gospodarczo, podczas gdy Xi nie mierzy się z podobną presją - wyjaśnia agencja Reutera. Sądy USA ograniczały Trumpowi możliwość nałożenia ceł na eksport z Chin i innych krajów według własnego uznania. Wojna w Iranie również wpłynęła na inflację i zagroziła utratą przez Republikanów kontroli nad jedną lub obiema gałęziami ustawodawczymi w listopadowych wyborach środka kadencji.















