Wypisali go ze szpitala psychiatrycznego. Następnego dnia wjechał w tłum
Niemieckie media podają, że Jeffrey K., który wjechał w tłum ludzi w centrum Lipska, dzień wcześniej został wypisany ze szpitala psychiatrycznego. W wyniku zdarzenia zginęły dwie osoby, a ponad 20 zostało rannych.

W skrócie
- Jeffrey K., który dzień wcześniej został wypisany ze szpitala psychiatrycznego, wjechał samochodem w grupę ludzi w centrum Lipska, powodując śmierć dwóch osób i ponad 20 rannych.
- Policja przekazała, że Jeffrey K. staranował samochodem tłum z prędkością około 80 km/h na ulicy Grimmaische, a po incydencie nie stawiał oporu podczas zatrzymania.
- Śledztwo prowadzi prokuratura w sprawie dwóch zarzutów zabójstwa i co najmniej dwóch zarzutów usiłowania zabójstwa, przy czym wykluczono motyw polityczny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak ustaliły służby, sprawcą jest obywatel Niemiec Jeffrey K., 33-letni technik budowlany. Do zdarzenia z jego udziałem doszło w poniedziałkowe popołudnie na ulicy Grimmaische w centrum Lipska, na wschodzie Niemiec.
Policja potwierdziła, że mężczyzna z nieznanych przyczyn staranował samochodem osobowym grupę przechodniów. Sprawca miał wjechać w tłum z prędkością ok. 80 km/h, pokonując odcinek 600 metrów.
Lipsk. Wjechał samochodem w tłum ludzi. Wielu rannych i ofiary śmiertelne
Według doniesień Radia Lipsk rannych zostało 25 osób. Burmistrz miasta Burkhard Jung - cytowany przez AFP - podał, że odnotowano co najmniej dwie ofiary śmiertelne. Niemieckie media informują, że nie żyją 63-letnia kobieta z Górnej Frankonii oraz 77-letni mężczyzna z Lipska.
Nowe szczegóły w sprawie zostały dostarczone przez regionalnego publicznego nadawcę radiowo-telewizyjnego MDR, który podał, że jeszcze dzień przed zdarzeniem Jeffrey K. przebywał w miejskim szpitalu psychiatrycznym.
Z ustaleń dziennika "Bild" wynika, że mężczyzna nie opuścił placówki dobrowolnie, lecz został z niej wydalony z powodu agresywnego zachowania wobec innych pacjentów. "Zwolnienie jest możliwe tylko wtedy, gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia. W przeciwnym razie konieczna jest interwencja policji" - wyjaśnia gazeta. Nie wiadomo, czy szpital poinformował służby o zwolnieniu Jeffreya K.
Świadkowie relacjonowali, że po wjechaniu w tłum ludzi 33-latek siedział w bezruchu za kierownicą. Jeffrey K. nie stawiał oporu podczas zatrzymania. "Bild" ustalił, że sprawca był już wcześniej znany policji.
Po zatrzymaniu mężczyzna został wysłany do Szpitala Uniwersyteckiego w Lipsku i zbadany. Lekarz stwierdził, że ze względu na swój stan psychiczny Jeffrey K. nie może trafić do aresztu. Obecnie 33-latek znajduje się w szpitalu Altscherbitz w Saksonii. Na podstawie aktualnych ustaleń wykluczono, że jego działania miały motyw polityczny. Jako jeden z możliwych powodów podawana jest rodzinna kłótnia.
Miejsce zdarzenia pozostaje we wtorek odgrodzone kordonem. Śledczy nadal zabezpieczają dowody, a prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie dwóch zarzutów zabójstwa i co najmniej dwóch kolejnych zarzutów usiłowania zabójstwa.
Źródła: "Bild", Reuters, MDR













