Reklama

Reklama

Wypadek w Rumunii. Nie żyje kierowca, czworo Polaków hospitalizowanych

Po wtorkowym wypadku polskich turystów w Rumunii czworo poszkodowanych musi być hospitalizowanych. Jedna osoba raczej będzie musiała dłużej pozostać w szpitalu - przekazał rzecznik MSZ Łukasz Jasina. Dodał, że MSZ oczekuje na decyzję pozostałych turystów dotyczącą powrotu do Polski.

Jak przekazał przebywający na miejscu właściciel biura Tourist Track Aleksander Dymek po pielgrzymów, którzy ulegli wypadkowi, miał przyjechać autokar. Mężczyzna podróżował z grupą pielgrzymów jako przewodnik.

Rzecznik MSZ: Informacje dotyczące polskich turystów "dość pozytywne"

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina na briefingu prasowym przekazał, że najnowsze informacje dotyczące polskich turystów poszkodowanych w wypadku autobusu w Rumunii są "dość pozytywne". Przekazał, że na miejsce zdarzenia przybył polski konsul z Bukaresztu i spotkał się z podróżującymi Polakami.

- Nasi turyści czekają na przedstawicieli biura podróży, którzy zdecydują wspólnie z nimi na temat ich potencjalnego powrotu do Polski lub też pozostania w Rumunii. Czworo z pasażerów, nie licząc oczywiście zmarłego w tej katastrofie kierowcy, musi być jednak hospitalizowanych. Dzisiaj wieczorem będzie w stosunku do trojga z nich decyzja, w stosunku do jednej osoby raczej będzie to wymóg dłuższej hospitalizacji - powiedział rzecznik MSZ.

Reklama

Jasina podkreślił, że MSZ oczekuje też na decyzję pozostałych polskich turystów, czy chcą wracać do Polski czy też kontynuować wycieczkę.

Władze rumuńskie: Zderzenie autobusu z budynkiem z nie do końca wyjaśnionych powodów

Rzecznik przekazał, że według rumuńskich władz autobus zjechał z drogi i uderzył w budynek z nie do końca wyjaśnionych przyczyn. 

- Ta sprawa będzie wymagała wyjaśnienia technicznego, przesłuchania świadków (...). Myślę, że rumuńskie władze ulegną naszym prośbom i postarają się przeprowadzić to śledztwo jak najszybciej - powiedział Jasina.

Przedstawiciel MSZ zapewnił, że jeżeli polscy turyści będą chcieli wracać szybko do Polski, to resort postara się im pomóc.

Wypadek w Rumunii. Na pokładzie autokaru było 49 pielgrzymów z Polski

Do wypadku autokaru z pielgrzymami doszło we wtorek, w miejscowości Moisei, na północy Rumunii. Na pokładzie autokaru biura Tourist Track z Krakowa było 49 pielgrzymów z Polski. Kierowca autokaru zginął.

Starostwo myślenickie, z którego pochodzą pielgrzymi uruchomiło specjalną infolinię dla rodzin osób poszkodowanych w tym wypadku. Mogą się oni kontaktować telefonicznie za pośrednictwem numerów telefonów: 510 132 396 oraz 506 318 838.

Według lokalnych mediów autobus zjechał z drogi i uderzył w budynek. Policja została powiadomiona przez świadków zdarzenia. Pasażerowie, którzy nie ucierpieli podczas zdarzenia, mieli zostać zakwaterowani w pensjonacie w okolicy. Rumuńskie służby ustalają przyczyny wypadku. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy