Reklama

Reklama

Wypadek w Belgii. Za kierownicą kompletnie nagi Polak

Wypadek z udziałem Polaka w Belgii. Prowadzony przez naszego rodaka samochód uderzył w betonowe bariery i dachował. Aby wyciągnąć rannego mężczyznę z wraku auta konieczna była pomoc strażaków. Gdy poszkodowanego udało się uwolnić, okazało się, że prowadził samochód będąc... kompletnie nagi.

Do wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę w położonej przy granicy z Holandią miejscowości Melsele na północy Belgii. Srebrny volkswagen na polskich tablicach rejestracyjnych uderzył w betonowe bariery ustawione na zwężeniu drogi i dachował. 

Według nieoficjalnych informacji kierowca mógł pomylić trasę i jechał pod prąd. 

Kierowca zakleszczony w samochodzie

Świadkowie zdarzenia wezwali na miejsce służby ratunkowe. W samochodzie była tylko jedna osoba - kierowca - który został zakleszczony we wraku auta.

Aby wyciągnąć rannego z kompletnie zniszczonego pojazdu konieczna była pomoc strażaków. Gdy poszkodowanego udało się uwolnić, okazało się, że prowadził samochód będąc kompletnie nagi.

Reklama

Polak w stanie ciężkim trafił do szpitala. Nie wiadomo, czy prowadził pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Okoliczności i przyczyny wypadku wyjaśni policyjne śledztwo.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy