W skrócie
- Premier Węgier Viktor Orban wezwał Unię Europejską do zorganizowania własnego szczytu z Rosją, wzorowanego na spotkaniu USA - Rosja, otwiera się w nowym oknie.
- Węgry jako jedyny kraj UE nie podpisał wspólnej deklaracji europejskich liderów dotyczącej Ukrainy. Teraz premier tego kraju tłumaczy dlaczego.
- Przywódcy 26 państw UE podkreślili, że pokój nie może zostać osiągnięty bez uwzględnienia Ukrainy i zapowiedzieli dalsze wsparcie dla tego kraju.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Cztery dni przed historycznym szczytem prezydentów Donalda Trumpa i Władimira Putina, Rada Europejska podjęła próbę wydania oświadczenia w imieniu wszystkich szefów rządów i głów państw członkowskich" - napisał na Facebooku Viktor Orban.
W ten sposób premier Węgier odniósł się do opublikowanego we wtorek oświadczenia 26 państw Unii Europejskiej, w którym stwierdzono, że "drogi do pokoju nie da się wyznaczyć bez Ukrainy". Pod deklaracją nie podpisał się jedynie Budapeszt, otwiera się w nowym oknie.
Z kolei w niedzielę liderzy sześciu europejskich państw, w tym Polski, oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej wydali wspólne stanowisko przed spotkaniem amerykańskiego prezydenta z rosyjskim przywódcą.
"Zanim zaczną lamentować". Orban tłumaczy się z odmowy
"Zanim lewicowy mainstream Europy zacznie lamentować, że jestem 'marionetką Putina', chcę wyjaśnić, dlaczego nie mogłem podpisać tej deklaracji" - oświadczył we wtorek Orban.
Jak oznajmił węgierski polityk, "w oświadczeniu próbuje się przedstawić warunki przed spotkaniem, na które liderzy UE nie zostali nawet zaproszeni".
"Smutne jest już to, że UE zacietrzewiła się w swoim stanowisku, a jedyną gorszą rzeczą byłoby, gdybyśmy zaczęli wydawać instrukcje z tylnego siedzenia" - ocenił premier Węgier.
Orban zaproponował, że "jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zorganizowanie własnego szczytu UE - Rosja, podążając za przykładem spotkania USA - Rosja".
"Dajmy szansę pokojowi!" - wezwał szef węgierskiego rządu.
Wojna w Ukrainie. Wspólne oświadczenie europejskich liderów, Węgry nie podpisały
Liderzy 26 państw UE zaznaczyli w opublikowanym we wtorek oświadczeniu, że "z zadowoleniem przyjmują wysiłki prezydenta Trumpa zmierzające do zakończenia rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju i bezpieczeństwa dla Ukrainy".
"Drogi do pokoju na Ukrainie nie da się wyznaczyć bez Ukrainy. Sensowne negocjacje mogą odbywać się jedynie w kontekście zawieszenia broni lub ograniczenia działań wojennych" - oznajmili liderzy.
Dodali, że rozwiązanie dyplomatyczne musi chronić także interesy bezpieczeństwa Europy i zadeklarowali, że UE jest gotowa na gwarancje bezpieczeństwa, a ich częścią musi być zdolność Ukrainy do skutecznej obrony.
Przywódcy unijni zapewnili też, że będą w dalszym ciągu wspierać Ukrainę na drodze do członkostwa w UE oraz udzielać jej wsparcia, w tym wojskowego.
Oświadczenie - pod którym nie podpisały się jedynie Węgry - ma podkreślić spójne podejście Europy do kwestii wojny w Ukrainie przed spotkaniem Trumpa z Putinem.
Z kolei w niedzielnym stanowisku, podpisanym przez prezydentów Francji i Finlandii oraz premierów Włoch, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Polski, a także przewodniczącą Komisji Europejskiej, przywódcy stwierdzili, że "pozostają wierni zasadzie, zgodnie z którą granic międzynarodowych nie można zmieniać siłą".
















