Reklama

Reklama

Wybory we Francji: Miażdżąca przewaga partii Macrona

W pierwszej turze wyborów parlamentarnych we Francji prowadzi partia prezydenta Emmanuela Macrona LREM wraz z centrowym ugrupowaniem MoDem z poparciem ponad 30 proc.; centroprawicowi Republikanie uzyskają 21 proc. głosów - głosi prognoza ośrodka Kantar Sofres. Oznacza to miażdżącą przewagę partii Macrona w Zgromadzeniu Narodowym.

Partia Macrona La Republique en Marche (LREM) zdobędzie od 400 do 440 miejsc w liczącym 577 posłów Zgromadzeniu Narodowym, niższej izbie francuskiego parlamentu - wynika z prognoz. Wraz z MoDem może mieć między 415 a 445 mandatów. 

Tymczasem centroprawicowi Republikanie mają szanse stać się najsilniejszą partią opozycyjną; w Zgromadzeniu Narodowym wraz z sojusznikami zdobędą od 80 do 100 miejsc - prognozuje ośrodek sondażowy Elabe. Według prognoz ośrodka Kantar Sofres centroprawica zdobędzie 95-132 mandatów.

Przywódca Republikanów Francois Baroin powiedział po I turze wyborów parlamentarnych, że władza we Francji nie może należeć do jednej partii. Wezwał do mobilizacji w II turze wyborów, by stworzyć silną opozycję wobec ugrupowania prezydenta Emmanuela Macrona. Baroin powiedział, że absencja w niedzielnych wyborach, która przekroczyła 50 proc. jest odzwierciedleniem "pękniętego społeczeństwa".

Reklama

Natomiast socjaliści ponieśli zdecydowaną porażkę; wraz z sojusznikami mają szansę tylko na 30 do 40 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym - prognozuje ośrodek sondażowy Elabe. Przywódca Partii Socjalistycznej Jean-Christophe Cambadelis powiedział, że wynik pierwszej tury wyborów parlamentarnych "to bezprecedensowy regres dla francuskiej lewicy i jego ugrupowania". Cambadelis powiedział również, że "nie jest to ani zdrowe, ani pożądane, by prezydent, który (...) wygrał wybory tylko dzięki temu, że odrzucono (w nich) skrajną prawicę, korzystał z monopolu" w Zgromadzeniu Narodowym.

Elabe prognozuje, że skrajna lewica ma szanse na 10 do 20 mandatów. Ten sam ośrodek podaje, że skrajnie prawicowy Front Narodowy (FN) zdobędzie tylko od 1 do 4 miejsc w parlamencie.

Druga tura jest przewidziana w następną niedzielę (18 czerwca), ale te wstępne oceny potwierdzają ogólną tendencję, jaką zdefiniowały sondaże przedwyborcze, które dawały zdecydowaną przewagę partii prezydenta Macrona. Wygrana pozwoliłoby mu na swobodę we wprowadzaniu reform w kraju.

Jeśli wstępne wyniki się potwierdzą, to będzie to absolutna klęska polityki socjalistów i skrajnej lewicy, które uzyskały odpowiednio dziesięć i jedenaście procent głosów i będą w Zgromadzeniu Narodowym stanowiły tło.
Również słaby wynik osiągnął Front Narodowy. Marine Le Pen oceniła, że wyniki wyborów są "rozczarowujące".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy