Reklama

Reklama

Wybory w USA. Demokraci o krok od utrzymania kontroli nad Senatem

Mark Kelly z Partii Demokratycznej wygrał wybory do Senatu przeprowadzone w stanie Arizona - podaje CNN. Tym samym demokratom brakuje jednego mandatu do utrzymania kontroli nad tą izbą.

Mark Kelly ostatecznie w pokonanym polu zostawił Blake'a Mastersa - przedsiębiorcę popieranego przez Donalda Trumpa. Masters powtarzał po byłym prezydencie teorie o sfałszowaniu wyborów z 2020 roku, jednak podobnie jak większość kandydatów głoszących tę tezę - swoje wybory przegrał.

Kelly uzyskał 52-proc. poparcie a Blake Masters cieszył się 46 proc. głosów.

Wybory w USA. W oczekiwaniu na wyniki z Nevady

Tym samym w wyborach do 100-osobowego Senatu demokraci zapewnili sobie 49 mandatów, tyle samo co republikanie. Brakuje zatem wyników z dwóch stanów:

W Georgii 6 grudnia odbędzie się dogrywka między pastorem Raphaelem Warnockiem z Partii Demokratycznej a byłą gwiazdą futbolu amerykańskiego, trumpistą Herschelem Walkerem. Z kolei w Nevadzie wciąż trwa liczenie głosów w pojedynku między republikaninem Adamem Laxaltem a demokratką Catherine Cortez Masto. Po przeliczeniu głosów z 95 proc. komisji Laxalt prowadzi o... 0,1 pkt proc.

Reklama

Jeśli demokraci "zdobędą" Nevadę, to utrzymają kontrolę nad izbą, mając 50 mandatów. I nie będą musieli w napięciu czekać na grudniowe wyniki z Georgii. Jak to możliwe? W przypadku remisu 50-50 o wyniku głosowania w izbie decyduje wiceprezydent. A tę funkcję sprawuje obecnie demokratka Kamala Harris.

Dlaczego to tak długo trwa?

Przypomnijmy, że w wyborach 8 listopada Amerykanie wybierali całą Izbę Reprezentantów, jedną trzecią Senatu i 36 gubernatorów stanowych. W wyborach do Izby Reprezentantów republikanie zapewnili sobie 211 mandatów, a demokraci 203 - do większości potrzeba 218. Partia Republikańska powinna przekroczyć ten pułap, jednak jej przewaga będzie dużo mniejsza, niż się spodziewano przed wyborami.

Dlaczego tak długo trwa liczenie głosów? Wszystko ze względu na zasady głosowania korespondencyjnego, które różnią się w zależności od stanu. Nevada na przykład dopuszcza głosy wysłane pocztą w dniu wyborów i czeka na nie do soboty.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy