Wybory u dawnego sojusznika Rosji. Trump wskazał swojego faworyta
"Nikol ma moje całkowite i pełne poparcie" - napisał w mediach społecznościowych Donald Trump. Słowa prezydenta USA odnoszą się do obecnego premiera Armenii Nikola Paszyniana, którego ugrupowanie bierze udział w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Polityk nie może za to liczyć na wsparcie z Moskwy, która otwarcie krytykuje jego decyzje i grozi m.in. zerwaniem umów gazowych.

W skrócie
- Donald Trump publicznie poparł Nikoli Paszyniana, obecnego premiera Armenii, przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi.
- Premier Armenii współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi w zakresie nowych porozumień dotyczących połączeń transportowych i energetycznych na Kaukazie Południowym.
- Rosja krytykuje prozachodni kurs Armenii i grozi zerwaniem umów gospodarczych w przypadku dalszego zbliżania się kraju do Unii Europejskiej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wsparcie dla aktualnego szefa rządu w Erywaniu ze strony amerykańskiego przywódcy opublikowane zostało na portalu Truth Social.
Donald Trump w swoim wpisie nazwał Nikolę Paszyniana "wielkim przyjacielem", a także przywódcą, który "czyni kraj silnym, bogatym i bardzo bezpiecznym".
Armenia. Nikol Paszynian z poparciem Donalda Trumpa
"Nikol całkowicie podziela moją wizję pokoju i dobrobytu w Armenii i całego regionu Kaukazu Południowego. Nasz sekretarz stanu Marco Rubio właśnie udał się do Armenii, gdzie poczynił kilka ważnych porozumień dla obu naszych krajów. Wkrótce Stany Zjednoczone i Armenia wspólnie rozpoczną drogę Trumpa do Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu, co przekształci Kaukaz Południowy i pomoże naszym wspaniałym amerykańskim firmom energetycznym uzyskać dostęp z Azji Środkowej aż do Stanów Zjednoczonych" - napisał prezydent USA.
"Z tych powodów Nikol ma moje całkowite i pełne poparcie dla reelekcji 7 czerwca 2026 roku. Z pomocą Nikola doprowadzimy Stany Zjednoczone, Armenię, Kaukaz Południowy i Azję Środkową do większych sukcesów niż kiedykolwiek wcześniej. Uczyńmy Armenię znów wielką - MAGA!" - dodał.
Armenia. USA zaangażowane w rozmowy pokojowe Erywań - Baku
Wspominane przez Donalda Trumpa porozumienia to efekt rozmów prowadzonych w sierpniu ubiegłego roku. Wówczas to amerykański przywódca spotkał się z premierem Armenii i prezydentem Azerbejdżanu. W trakcie negocjacji strona armeńska zgodziła się na współpracę z Waszyngtonem w celu stworzenia tzw. "Trasy Trumpa".
Mowa o odblokowaniu połączeń transportowych między kontynentalną częścią Azerbejdżanu a jego eksklawą Nachiczewańskim Okręgiem Autonomicznym.
Nikol Paszynian ogłosił wówczas, że na trasie będą mogły powstać rurociągi naftowe i gazowe, linie energetyczne, a także kable internetowe. Zapowiedziano również stworzenie linii kolejowej łączącej Erywań i Baku.
Współpraca Armenii z USA i UE. Oburzenie w Moskwie
Budowanie pozytywnych relacji armeńskich władz z USA i Unią Europejską otwarcie krytykowane jest przez Rosję. Od wielu miesięcy przedstawiciele kremlowskich władz otwarcie uderzają w polityczne plany Nikoli Paszyniana, określając je "nieprzyjaznymi krokami".
Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew stwierdził niedawno, że premier Armenii aktywnie "popycha (kraj) w kierunku dzisiejszej Ukrainy".
Moskwa skupia się nie tylko na krytyce, ale także otwartych groźbach. W środę rzecznik rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa zagroziła władzom w Erywaniu konsekwencjami gospodarczymi, jeśli kraj nadal będzie zbliżał się do Unii Europejskiej.
- Ambasada rosyjska oficjalnie przekazała pismo ministra energetyki Siergieja Ciwilewa do Ministerstwa Administracji Terytorialnej i Infrastruktury Republiki Armenii, w którym poinformowano, że jeśli proces akcesyjny do UE będzie kontynuowany, strona rosyjska zawiesi lub jednostronnie wypowie umowę o współpracy w zakresie dostaw gazu ziemnego, produktów naftowych i diamentów surowych z 2 grudnia 2013 roku - zapowiedziała.












