Reklama

Reklama

Wstrząsy sejsmiczne w północnych Stanach Zjednoczonych

Wstrząsy sejsmiczne o magnitudzie 4,1 st. wystąpiły w czwartek w stanie Delaware, położonym na północnym wschodzie USA, rejonie w którym tego rodzaju zjawiska są rzadkością. Nie zanotowano ofiar ani strat materialnych.

Jak podały władze stanowe epicentrum wstrząsów, których magnitudę określono początkowo na 5,1 st., znajdowało się w odległości ok. 17 km od miasta Dover, w okolicy małej osady Donas Landing.

Sejsmolodzy oceniają, że ostatni raz trzęsienie ziemi o zbliżonej sile wystąpiło w tym stanie w 1871 r. Jest to jednak tylko ocena szacunkowa bowiem dokładnych danych dotyczących wstrząsów z tego roku brak.

Delaware nie leży na terenie sejsmicznym, tzn. na styku płyt tektonicznych.

"Jest wiele spekulacji, ale nie mamy dobrej odpowiedzi dlaczego wstrząsy występują daleko od krawędzi płyt" - powiedział geofizyk Thomas Pratt z Federalnej Służby Geologicznej (USGS). 

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy