Wstrząsające relacje pasażerów. Nowe informacje z Hiszpanii po katastrofie
- Widziałam ludzi, którzy byli w bardzo złym stanie. Wiedziałam, że umierają, ale nie mogłam nic zrobić - powiedziała jedna z pasażerek pociągu, który wykoleił się w niedzielę w południowej Hiszpanii. Inne osoby, które brały udział w katastrofie, wspomniały o "trzęsieniu ziemi" i "horrorze". Ci, którzy wyszli cało lub z lekkimi obrażeniami nie ukrywają, że "wygrali los na loterii".

W skrócie
- Pasażerowie pociągu relacjonują dramatyczne chwile podczas katastrofy kolejowej w Adamuz w Hiszpanii.
- W wyniku wykolejenia się dwóch pociągów i zderzenia na torach zginęło co najmniej 40 osób, a dziesiątki zostało rannych.
- Po niedzielnym wypadku ruch kolejowy na linii Madryt-Andaluzja został wstrzymany.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pasażerowie podróżujący z Malagi do Madrytu wspominali, że w niedzielny wieczór pociąg zaczął gwałtownie hamować, a ludzie i walizki - bezładnie przemieszczać się w wagonach.
- W pewnym momencie nastąpiło jakby trzęsienie ziemi - powiedział państwowemu nadawcy radiowo-telewizyjnemu RTVE Salvador, który jechał pociągiem Iryo do stolicy kraju. Jak wspomniał, do zdarzenia doszło, kiedy pociąg rozwinął już dużą prędkość, a pasażerom rozdawano posiłki.
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Pasażerowie pociągów o wypadku
Inna pasażerka, Maria, mówiła o "horrorze". Sama doznała ataku paniki. - To jedna z tych sytuacji, o której myślisz, że nigdy ci się nie przydarzą - dodała kobieta, która roztrzęsionym głosem relacjonowała zdarzenie na antenie Radia 5.
Wielu pasażerów początkowo nie zdawało sobie sprawy z powagi sytuacji, dopóki nie zobaczyło rannych i martwych ludzi.
- Widziałam ludzi, którzy byli w bardzo złym stanie. Wiedziałam, że umierają, ale nie mogłam nic zrobić - powiedziała Ana, cytowana przez dziennik "El Pais". Kobieta podróżowała z siostrą w ciąży, która trafiła na oddział intensywnej terapii, oraz psem, który zaginął.
- Narodziłam się na nowo - przyznała z kolei cytowana przez RTVE Montse, która podróżowała pociągiem przewoźnika Renfe, znajdującym się na drugim torze.
Tragedia na kolei. Jedna z pasażerek: Wyrzuciło nas w powietrze
Niektórzy pasażerowie opóźnili swoją podróż do Madrytu i dzięki temu uniknęli tragicznych przeżyć. - Wygraliśmy los na loterii - powiedziała dziennikowi "El Mundo" para z Argentyny, która w ostatniej chwili zdecydowała, aby udać się z Malagi do hiszpańskiej stolicy następnego dnia.
Do relacji pasażerów pociągu oraz świadków dotarli także dziennikarze telewizji CNN. - Wyrzuciło nas w powietrze. Dzięki Bogu nic mi nie jest; było wielu ludzi w gorszej sytuacji niż ja - powiedział stacji Rocio Flores, jeden z ocalałych.
Inna z pasażerek relacjonowała natomiast agencji Reutera, że pociąg jadący na północ "przechylił się na jedną stronę, potem wszystko stało się ciemne".
Gonzalo Sanchez, mieszkaniec Adamuz, dodał w rozmowie z CNN, że był świadkiem scen "śmierci i zniszczenia", gdy przybył na miejsce, aby udzielić pomocy rannym pasażerom.
Hiszpania. W wyniku katastrofy zginęło co najmniej 40 osób
Przypomnijmy, że do katastrofy kolejowej w Hiszpanii doszło w niedzielę około godz. 19.45. Pociągiem przewoźnika Iryo podróżowało z Malagi do Madrytu 317 osób.
Ostatnie wagony pociągu wypadły z szyn w Adamuz w prowincji Kordoba, wjeżdżając na sąsiedni tor, po którym jechał z Madrytu do Huelvy inny skład, należący do przewoźnika Renfe - i który w rezultacie również się wykoleił.
W wyniku zdarzenia zginęło co najmniej 40 osób, a dziesiątki zostało rannych. Wypadek spowodował wstrzymanie ruchu kolejowego na linii łączącej Madryt z Andaluzją.










![Rządowy przełom, na który poczekamy do 2101 roku [13 PIĘTER]](https://i.iplsc.com/000MAL83HB6X5W8D-C401.webp)



