Reklama

Reklama

Wpadka Izraelskich Sił Powietrznych: Osiem F-16 zalanych w hangarze

Izraelskie Ministerstwo Obrony czeka niespodziewany wydatek. Osiem myśliwców Sił Powietrznych Izraela zostało zalanych w podziemnych hangarach. Straty wyceniane są na kilkadziesiąt milionów szekli. Wojskowi twierdzą, że nie zmniejszyło to potencjału operacyjnego lotnictwa. Wojskowa cenzura próbowała zatuszować sprawę.

"Błędem było nieopróżnienie podziemnych hangarów" - powiedział chcący zachować anonimowość oficer sił powietrznych serwisowi The Times of Israel. Oficer zauważył, że w innych bazach lotniczych zastosowano odpowiednie środki ostrożności i podczas burzy żaden sprzęt nie został tam uszkodzony.

Według oficjalnych informacji Sił Obronnych Izraela (IDF) osiem myśliwców F-16 Sufa uległo uszkodzeniom w czwartek, gdy hangary w bazie lotniczej Chacor, ok. 50 km na południe od Tel Awiwu, zostały zalane. Oficer Sił Powietrznych Izraela, którego wypowiedź dla Channel 12 przytacza "The Jerusalem Post" stwierdził, że na bazę sił powietrznych Chacor w przeciągu pół godziny spadło 50 mln. litrów deszczu. W wyniku tego zalane zostały pasy startowe i dwa podziemne hangary.  

Reklama

Jak informuje "The Jerusalem Post", w niewielkim stopniu uszkodzonych zostało pięć maszyn. Trzy kolejne ucierpiały znacząco. Samoloty mają wrócić do eksploatacji po dokonaniu napraw, co ma potrwać do tygodnia. Jak podkreśla gazeta, zarówno baza, jak i szwadron myśliwców powróciły do sprawności operacyjnej w niedzielę, a powódź nie zmniejszyła zdolności operacyjnej IAF.

Interwencja cenzury

Cenzor wojskowy początkowo zabronił informowania mediów o tym incydencie, jednak teraz jest krytykowany za to, że nie chodziło mu o bezpieczeństwo państwa, ale o zatuszowanie zawstydzającego błędu sił powietrznych - zauważa "The Times of Israel".

Izraelska stacja telewizyjna Channel 12 podała, że z zalanych hangarów trzeba było ratować kilku mechaników, ponieważ poziom wody sięgał półtora metra. Jak informuje "The Times of Israel", w weekend personel bazy zdołał wypompować wodę z hangarów.

Rzecznik IDF przyznał, że wojsko nie wie jeszcze dokładnie, ile będzie kosztować naprawienie samolotów. Początkowe szacunki sięgały dziesiątek milionów szekli (w przeliczeniu kilkadziesiąt milionów złotych). Później okazało się, że straty są sporo niższe.

Tej zimy Izrael nawiedziły ulewne deszcze, powodując powodzie i podtopienia w kilku miastach. Co najmniej siedem osób zginęło. Władze spotkały się z krytyką z powodu złego stanu infrastruktury odwadniającej. Na pomoc Izraelczykom odciętym przez wodę ruszył ciężki sprzęt wojskowy, który pomagał im przedostać się przez zalane ulice miast. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy