Woda gęsta od rekinów. Drony przyniosły pierwsze dane

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Żarłacz biały w wodach wokół Australii. Dzięki dronom wokół Sydney dostrzeżono kilkadziesiąt groźnych dla ludzi osobników
Żarłacz biały w wodach na południu Australii. Między innymi takie drapieżniki dostrzeżono z dronów w ostatnich dwóch dniach w okolicach SydneyGERARD SOURY / BIOSPHOTOAFP

W skrócie

  • Drony skierowane nad plaże w pobliżu Sydney w ciągu pierwszych dwóch dni monitoringu wykryły ponad 70 rekinów groźnych dla ludzi.
  • To najdroższy program monitoringu rekinów na świecie, kosztujący 120 mln dolarów australijskich.
  • Lokalne władze Nowej Południowej Walii przygotowują ludzi na częstsze niż dotąd zamykanie plaż z powodu obecności rekinów.
  • Mimo zagrożenia ze strony drapieżnych ryb liczba ataków rekinów jest mniejsza niż liczba utonięć i wypadków drogowych w Australii.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Dziesiątki rekinów w okolicach Sydney. A to tylko dwa dni

Zobacz również:

Rekiny budzą strach. Bardziej niebezpieczne są jednak australijskie drogi

Zobacz również: