Reklama

Właścicielka domu pogrzebowego skazana za sprzedaż narządów

Megan Hess, właścicielka domu pogrzebowego z Kolorado w USA została skazana na 20 lat pozbawienia wolności - powiadomiła agencja Reutera. Kobieta oszukiwała rodziny zmarłych, pobierając pieniądze za kremację, gdy w rzeczywistości rozczłonkowywała ciała zmarłych i sprzedawała ich części. Jak powiadomiono, 560 zwłok zostało zbezczeszczonych w taki sposób.

W sprawie oskarżona została również matka Hess. 69-letnia Shirley Koch usłyszała wyrok 15 lat pozbawienia wolności. Zgodnie z aktami sądowymi, Koch była głównie odpowiedziana za rozczłonkowywanie ciał.

- To najbardziej wyczerpująca emocjonalnie sprawa, jakiej się podjęłam - mówiła podczas sprawy sądowej we wtorek sędzia Christine M. Arguello. Jak zaznaczyła, Shirley Koch "odmawia wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny". 

Departament Sprawiedliwości USA w lipcu informował, że właścicielka domu pogrzebowego Megan Hess przyznała się do zarzucanych jej czynów. Ostatecznie w styczniu 2023 roku Megan Hess została skazana na 20 lat pozbawienia wolności za oszukiwanie rodzin zmarłych poprzez pobieranie pieniędzy za kremację, gdy w rzeczywistości rozczłonkowywała ciała i sprzedawała ich części

Reklama

USA. Właścicielka domu pogrzebowego sprzedawała narządy

Sprawa Megan Hess została ujawniona w 2018 roku, gdy agencja Reutera opublikowała raport w sprawie byłej właścicielki domu pogrzebowego. W raporcie znalazły się wiadomości z 2014 roku o sprzedaży narządów pobranych od zmarłych.

Według dziennikarzy Hess oszukiwała rodziny, przekazując im skremowane szczątki, które pochodziły od innych osób. Co więcej, kobieta sfałszowała setki formularzy zgody na przekazanie narządów.

"Działalność Hess i Koch doprowadziła do ogromnego bólu dla rodzin i bliskich zmarłych" - podkreślał bTim Neff w pozwie sądowym, przytoczonym przez agencję Reuters. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: USA | kolorado | dom pogrzebowy | kara więzienia

Reklama

Reklama

Reklama