"Wkraczamy w stan wojny z Francją". Afrykański kraj wzywa do mobilizacji
Niger wkracza w stan wojny z Francją - stwierdził generał Amadou Ibro, prawa ręka szefa sztabu generała Tianiego. Wojskowy wezwał ludność do przygotowania się do starcia z Paryżem, oskarżając władze o próbę destabilizacji tego afrykańskiego kraju. Francja jednak stanowczo zaprzecza wypowiedziom wojskowego z Nigru, nazywając je mianem "wojny informacyjnej".

W skrócie
- Generał Amadou Ibro stwierdził, że Niger wkracza w stan wojny z Francją i wezwał ludność do przygotowania się do starcia.
- Francja stanowczo zaprzeczyła oskarżeniom władz Nigru, nazywając je "wojną informacyjną" i wykluczając interwencję wojskową.
- Niger oskarżył Francję o destabilizację kraju oraz znacjonalizował spółkę zależną francuskiego Orano, co doprowadziło do sporów o dostawy uranu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Generał Amadou Ibro, szef sztabu generała Abdourahamane Tianiego, oświadczył w środę, że Francja zamierza "wypowiedzieć wojnę Nigrowi". W trakcie wiecu, który miał miejsce na stadionie w stolicy kraju Niamey, wojskowy stwierdził, że w ocenie Paryża jego kraj ponosi odpowiedzialność za "złą sytuację gospodarczą" w Europie.
W byłej kolonii Francji od 2023 roku rządzi Tiani i jego wojskowa junta, która przejęła władzę w wyniku zamachu stanu.
- Ta mobilizacja została przeprowadzona, została ogłoszona, abyśmy mogli przygotować się do wojny z Francją - mówił Ibro.
Niger szykuje się do wojny z Francją. Jest odpowiedź Paryża
Generał dodał następnie, że jego kraj "idzie teraz na wojnę" z Paryżem. Przemówieniu towarzyszył aplauz zgromadzonych na trybunach stadionu młodych ludzi oraz okrzyki "precz z Francją".
- Wiedzcie, że wkraczamy w stan wojny z Francją. Nie byliśmy w stanie wojny, ale teraz wkraczamy w stan wojny z Francją - mówił generał Amadou Ibro.
Oskarżeniom ze strony władz Nigru sprzeciwiają się Francuzi. Rzecznik Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Francji, pułkownik Guillaume Vernet, stwierdził, że "nie ma mowy o francuskiej interwencji w Nigrze". Ponadto dodał, że to "zdecydowanie wojna informacyjna" prowadzona przez władze z Niamey.
Dodajmy, że Niger regularnie oskarża Francję o próby destabilizacji kraju, a przywódca junty generał Tiani wprost nazwał prezydenta Emmanuela Macrona oraz jego odpowiedników z Beninu i Wybrzeża Kości Słoniowej mianem "sponsorów dżihadystów Państwa Islamskiego, którzy pod koniec stycznia zaatakowali międzynarodowe lotnisko w Niamey".
Niger domaga się suwerenności politycznej. Francja zaprzecza próbom destabilizacji kraju
Niger, który domaga się suwerenności politycznej, zwłaszcza w zakresie surowców naturalnych, znacjonalizował w ostatnim czasie Somair, czyli spółkę zależną francuskiego giganta uranu Orano, który w odpowiedzi wszczął kilka postępowań sądowych.
Kraj, który zamierza z kolei pozwać Orano za szkody ekologiczne, ogłosił pod koniec zeszłego roku zamiar wprowadzenia na rynek międzynarodowy produkowanego przez siebie uranu. Jednak - ze względu na konflikt - od kilku tygodni na lotnisku w Niamey blokowana jest dostawa około tysiąca ton potrzebnego surowca - opisuje portal Jeune Afrique.
- Mamy do czynienia z ludźmi, którzy z powodu naszych dóbr, naszego bogactwa, chcą za wszelką cenę przywrócić nam (…) to, co zapewniło im (Francji - red.) dobrobyt - mówił w środę generał Ibro.
Władze w Paryżu, których żołnierze zaangażowani w walkę z dżihadem opuścili Niger pod koniec 2023 roku, do tej pory zaprzeczały jakimkolwiek zamiarom destabilizacji kraju.
Źródło: Jeune Afrique












