Wizyta rosyjskiej delegacji wywołała burzę. "Nie powinni mieć wstępu"
Wizyta trzyosobowej delegacji rosyjskiej Dumy w Kongresie USA wywołała falę komentarzy. Część polityków, głównie z Partii Demokratycznej, nie zostawiła suchej nitki na pomysłodawczyni całego przedsięwzięcia. Republikańska kongresmenka Anna Paulina Luna odpiera zarzuty. "Dalszy dialog między organami ustawodawczymi pozostaje kluczowy i cieszymy się, że wspólnie dążymy do pokoju" - napisała na platformie X.

W skrócie
- Delegacja rosyjskiej Dumy odwiedziła Waszyngton, spotykając się z amerykańskimi kongresmenami i senatorami różnych partii.
- Spotkanie rosyjskiej delegacji wywołało oburzenie i krytykę wśród części Kongresu USA, zarówno ze strony demokratów, jak i republikanów.
- Kongresmenka Anna Paulina Luna była odpowiedzialna za zaproszenie Rosjan do Stanów Zjednoczonych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Delegacja rosyjskiej Dumy przyleciała do Waszyngtonu w czwartek. Moskwę reprezentowali: Wiaczesław Nikonow (wnuk Wiaczesława Mołotowa, szefa radzieckiej dyplomacji przed i w trakcie II wojny światowej), była mistrzyni olimpijska Swietłana Żurowa oraz członek komisji spraw zagranicznych Aleksandr Czernyszow.
"To dla mnie ogromny zaszczyt spotkać się dziś z delegacją Dumy Państwowej Rosji w Instytucie Pokoju im. Donalda Trumpa. Dalszy dialog między organami ustawodawczymi pozostaje kluczowy i cieszymy się, że wspólnie dążymy do pokoju" - pisała na X republikańska kongresmenka Anna Paulina Luna. To ona miała stać za zaproszeniem Rosjan do USA.
USA. Rosyjska delegacja z wizytą w Kongresie. "Jedyną drogą do pokoju jest dialog"
Oprócz Luny z Rosjanami spotkali się trzej inni politycy Partii Republikańskiej: Eli Crane, Derrick Van Orden i Andy Ogles. W tym gronie znalazł się także demokratyczny polityk z Teksasu Vicente Gonzalez.
"Czas zabijania musi się skończyć, a jedyną drogą do pokoju jest dialog lub przytłaczająca siła - i nie będziemy toczyć wojny z Rosją" - przekazał w wydanym oświadczeniu Van Orden.
Ruch ten skrytykował parlamentarzysta demokratów Mike Quigley. "Ta wizyta otworzyła drzwi do ogromnego zagrożenia dla bezpieczeństwa przewodniczącego, naszego Kongresu i samej demokracji" - napisał na X. "Nasi przeciwnicy polityczni nigdy nie powinni mieć wstępu na Kapitol" - dodał.
Głos zabrał również demokratyczny senator Mark Warner. - Uważam to za niezwykle problematyczne - powiedział, pytany przez portal Politico.
Wizyta delegacji Rosji na Kapitolu. Kongresmeni nie kryją oburzenia
Krytyczne opinie pojawiły się również po stronie republikańskiej. "Jako samozwańczy wrogowie amerykańskiego stylu życia i sprawcy odrażających masowych mordów, członkowie reżimu zbrodniarzy wojennych Putina nie mogą być w żaden sposób witani" - przekazał kongresmen Joe Wilson.
- Putin i jego kumple nienawidzą Ameryki, nienawidzą wolności i chcą podważać USA na każdym kroku. Ich inwazja na Ukrainę to jedna wielka zbrodnia wojenna - powiedział, komentując wizytę rosyjskiej delegacji republikanin Don Bacon.
- Objęci sankcjami urzędnicy nie przybywają tu przypadkiem - otrzymali wizy, zwolnienia i zgodę od naszego rządu na pobyt tutaj - zauważyła senator Jeanne Shaheen.
Kongresmen Jamie Raskin skrytykował zaproszenie, jakie wystosowała do Rosjan Anna Paulina Luna. - Być może nauczyła się od swoich rosyjskich towarzyszy, jak być całkowicie posłusznym autorytarnemu prezydentowi - skwitował.
Źródło: Politico










