Reklama

Reklama

Wielka Brytania: Tragiczny festiwal w Notting Hill. 21-latek zabity na oczach tłumu

Podczas trwającego od niedzieli festiwalu w dzielnicy Londynu Notting Hill, na skutek ran otrzymanych po zadaniu kilkunastu ciosów nożem, zmarł 21-letni raper Takayo Nembhard. Trwają poszukiwania napastnika. Według informacji przekazanych przez policję podczas całego wydarzenia funkcjonariusze aresztowali łącznie 209 osób.

Karnawał Notting Hill to coroczny festiwal, który w tym roku odbywał się po raz pierwszy po przerwie wywołanej pandemią koronawirusa. Podczas wydarzenia w poniedziałek około godziny 20 zaatakowany został 21-letni raper Takayo Nembhard. Mężczyzna otrzymał kilkanaście ciosów nożem

Przed przybyciem na miejsce karetki rannym 21-latkiem zajęli się policjanci. Mężczyzna został przewieziony do pobliskiego szpitala, w którym lekarze stwierdzili zgon

Policja: Świadkowie musieli widzieć, co się wydarzyło

Obecnie policja poszukuje osoby, która zaatakowała 21-latka. Jak przekazali funkcjonariusze, sprawca zostanie odnaleziony, gdyż na miejscu znajdowały się setki osób, które musiały widzieć, co się wydarzyło.  

Reklama

"Wzywam każdego, kto coś widział, kto ma nagrania lub kto ma jakiekolwiek inne informacje, które mogłyby pomóc funkcjonariuszom, aby się zgłosił" - przekazała komendant Alison Heydari z Metropolitan Police. 

W rozmowie z portalem Evening Standard, jeden ze świadków przyznał, że widząc takie ilości krwi, wiedział, że nie będzie w stanie pomóc rannemu. Dodatkowo akcję ratunkową utrudniał tłum osób bawiących się na festiwalu. 

Zmarł 21-letni raper. "To co się wydarzyło łamie mi serce"

Menadżer rapera Chris Patrick w oficjalnym oświadczeniu przekazał, że Takayo Nembhard na festiwalu pojawił się ze swoją młodszą siostrą i przyjaciółmi. "Najszczersze kondolencje dla rodziców, braci, sióstr, dziewczyny i dziecka, które nigdy nie pozna swojego taty (...) To, co się wydarzyło, łamie mi serce" - napisał w mediach społecznościowych Patrick.  

Powołując się na informacje podane przez policję, "Daily Mail" napisało, że podczas tegorocznej edycji festiwalu doszło wielu "brutalnych incydentów". Funkcjonariusze aresztowali łącznie 209 osób, w tym m.in. 46 za napaść, osiem za napaść na tle seksualnym, 36 za posiadanie narkotyków, a także siedem za prowadzenie pod wpływem alkoholu.    

Jak przypomniał portal, w 2019 roku policja aresztowała 353 osoby, w 2018 r. 374, a rok wcześniej 313. W 2004 roku podczas festiwalu w Notting Hill zastrzelony został 27-letni Lee Christopher Subaran.  

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy