Reklama

Reklama

Wielka Brytania: Boris Johnson przejmuje stery. Brytyjczycy podzieleni

Dziś ostatni dzień premier Theresy May w roli szefowej brytyjskiego rządu. Władzę, po audiencji u królowej, przejmie dziś Boris Johnson.

Ustępująca premier Wielkiej Brytanii Theresa May weźmie udział w cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi w Izbie Gmin, po czym wróci na Downing Street, gdzie wygłosi swoje ostatnie przemówienie w charakterze szefowej rządu. Następnie uda się na audiencję do królowej Elżbiety II, na ręce której złoży rezygnację ze stanowiska. 

Po tym Pałac Buckingham zaprosi nowo wybranego przywódcę Partii Konserwatywnej Borisa Johnsona na spotkanie z monarchinią, podczas którego zostanie on formalnie poproszony o sformowanie nowego rządu. Pierwsze nominacje na czołowe stanowiska - ministrów finansów, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych, obrony i ds. brexitu - spodziewane są wieczorem.

Reklama

Co o tym myślą Brytyjczycy?

Aż 37 proc. Brytyjczyków przyjęło z konsternacją wybór Borisa Johnsona na lidera Partii Konserwatywnej, choć wśród torysów dominowała aprobata. Większość wyborców obawia się, że polityk będzie słabym lub fatalnym szefem rządu - wynika z wtorkowego sondażu.

Na pytanie o to, jakie emocje najlepiej oddają ich reakcję na zwycięstwo kontrowersyjnego, ale charyzmatycznego polityka w wyborach lidera torysów, 37 proc. ankietowanych wskazało na konsternację, 18 proc. wybrało zadowolenie, po 10 proc. zareagowało zawodem lub zachwytem, a 17 proc. uznało, że nie ma to dla nich większego znaczenia.

Sondaż przeprowadził ośrodek badawczy YouGov.

YouGov spytał także Brytyjczyków o ogólną opinię na temat nowego lidera torysów i aż 58 proc. oceniło go negatywnie, a tylko 31 proc. pozytywnie.

Dla doradców Johnsona duże znaczenie będzie miało to, że ma on wysokie poparcie nie tylko w swoim ugrupowaniu (67 proc.), ale także - jeszcze wyższe - w będącej głównym zagrożeniem wyborczym dla torysów Partii Brexitu (71 proc.).

Uczestnicy badania byli także pytani o to, czego spodziewają się po Johnsonie, kiedy w środę zastąpi Theresę May na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii.

Aż 50 proc. Brytyjczyków oceniło, że będzie prawdopodobnie słabym lub fatalnym szefem rządu, choć 20 proc. respondentów wierzy, że będzie świetny lub dobry. 18 proc. ankietowanych uznało, że będzie prawdopodobnie przeciętny, a 12 proc. nie miało zdania na ten temat.

Charyzmatyczny... klaun?

Wśród pozytywnych cech, wyborcy wskazywali na to, że jest lubiany (43 proc.) i silny (41 proc.), ale obawiali się, że może być oderwany od zwykłych ludzi (63 proc.), niegodny zaufania (58 proc.) i niekompetentny (53 proc.).

Poproszeni o określenie go jednym słowem, zwolennicy wskazywali na to, że jest "charyzmatyczny", "ekscentryczny" i "ekstrawagancki", a przeciwnicy określali go jako "bufona", "idiotę" i "klauna".

Na pytanie o to, czy wybraliby Johnson, czy też lidera opozycyjnej Partii Pracy Jeremy'ego Corbyna, 34 proc. ankietowanych odpowiedziało, że wolą Johnsona, a 20 proc. - jego rywala. Największa grupa wyborców - 42 proc. - określiła się jednak jako "niezdecydowani".

"Doprowadzę do brexitu i zjednoczę kraj"

Johnson, były szef dyplomacji, został ogłoszony we wtorek liderem Partii Konserwatywnej, a w środę obejmie urząd premiera Wielkiej Brytanii. Zapowiada, że "doprowadzi do brexitu, zjednoczy kraj i pokona Jeremy'ego Corbyna".

Nowy lider torysów, który był zdecydowanym faworytem komentatorów i bukmacherów od pierwszych dni walki o schedę po May, uzyskał aż 66,4 proc. głosów wśród 159 tys. członków Partii Konserwatywnej, przy frekwencji, która wyniosła 87,4 proc.

Z Londynu Jakub Krupa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne