Wielka awantura za kulisami wniosku w sprawie von der Leyen. "Na własne życzenie"
W czwartek w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie nad wotum nieufności dla Komisji Europejskiej pod wodzą Ursuli von der Leyen. Wcześniej sprawa wywołała dużą awanturę i podzieliła frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS.

W skrócie
- W Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie nad wotum nieufności dla Komisji Europejskiej kierowanej przez Ursulę von der Leyen.
- Inicjatywa wywołała podziały wśród Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, przede wszystkim między PiS a partią Giorgii Meloni Bracia Włosi.
- PiS, mimo sporów, zapowiedział poparcie wniosku.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
We wtorek w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu odbyła się debata nad wnioskiem o wotum nieufności dla Komisji Europejskiej, na której czele stoi Ursula von der Leyen.
Wniosek w tej sprawie został złożony przez prawicowego rumuńskiego europosła Gheorghe Pipereę z należącej do frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów partii AUR. Do tej samej frakcji należy także PiS.
Głosowanie nad wnioskiem odbędzie się w czwartek w Strasburgu.
Wniosek o odwołanie von der Leyen i spór w EKR
Jak dowiedziała się Interia, sprawa wniosku wzbudziła duże emocje wśród europosłów z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Należy do niej 79 europosłów z 21 partii w tym m.in. PiS.
Powód? Zbieranie podpisów pod wnioskiem nie zostało wcześniej uzgodnione ze wszystkimi delegacjami, wchodzących w skład frakcji.
Chodzi głównie o Giorgię Meloni i Braci Włochów, którzy byli oburzeni, że wniosek został złożony za ich plecami.
Bracia Włosi to najliczniejsza delegacja w EKR, bo liczy 24 europosłów. Na drugim miejscu jest PiS z 18 europosłami. Na czele frakcji EKR w Parlamencie Europejskim stoją wspólnie Polak i Włoch: Patryk Jaki oraz Nicola Procaccini.
Jak mówią nasze źródła Włosi negocjują z Komisją Europejską przyszłą perspektywę budżetową, więc składanie wniosku o wotum nieufności w tym momencie jest im mocno nie na rękę. A wiadomo, że sytuacja finansowa Włoch jest bardzo trudna - dług publiczny Włoch jest jednym z najwyższych w strefie euro, a nominalnie największy w UE. Prognozy wskazują, że w tym roku dług publiczny Włoch osiągnie 139 proc. PKB.
Do tego pod wnioskiem o wotum nieufności podpisało się wielu skrajnych polityków w Parlamencie Europejskim, więc część partii należących do EKR obawiała się oskarżeń o działanie ręka w rękę z radykałami.
Wniosek o wotum nieufności. Ostra debata w Parlamencie Europejskim
Ostatecznie więc wniosek o wotum nieufności złożył rumuński europoseł z partii AUR, a nie EKR jako cała frakcja. Podpisy pod nim złożyli także przedstawiciele innych grup politycznych w PE, w tym skrajnie prawicowych Patriotów dla Europy, Europy Suwerennych Narodów, a także kilku niezależnych europarlamentarzystów. Podpisali się też pod nim europosłowie Konfederacji.
Co ciekawe, pod wnioskiem podpisała się większość europosłów PiS, ale nie wszyscy. Zabrakło podpisów trzech polityków, w tym szefa delegacji PiS Adama Bielana, ale także europosłów Joachima Brudzińskiego i Beaty Szydło.
Jak słyszymy, część europosłów ma żal o niewłaściwe przeprowadzenie wniosku i samego zbierania podpisów pod nim w samym EKR. Pomysł wniosku miał wyjść od Rumunów, w PiS odpowiadał za niego Patryk Jaki.
- Gdyby przeprowadzić to odpowiednio, uprzedzić Włochów, zrobić to w porozumieniu, to ten wniosek miałby zupełnie inną moc. A tak wyszło, jak wyszło - rozkłada ręce jeden z europosłów PiS, nawiązując do tego, że ostatecznie pod wnioskiem podpisało się łącznie 79 europosłów z różnych frakcji, w tym jedynie 27 osób z samego EKR, czyli 1/3 frakcji.
W ten ton uderzali zresztą obrońcy Ursuli von der Leyen podczas wtorkowej debaty w PE.
- Władimirowi Putinowi spodoba się to, co robią tutaj jego przyjaciele. (...) Ambicje Putina wykraczają daleko poza Ukrainę, on nienawidzi naszego europejskiego stylu życia - mówił lider Europejskiej Partii Ludowej (EPL) Manfred Weber. - Wiem, że niemiecka AfD i rumuński AUR to marionetki Putina. Ale dlaczego teraz PiS dołącza do tego prorosyjskiego sojuszu? Sam się zastanawiam, jak do tego doszło - dodawał.
PiS zagłosuje za wotum nieufności dla von der Leyen
Europosłowie PiS nie kryją, że mają teraz zgryz z całą tą sytuacją.
- Zaraz pojawią się interpretację, że PiS jest podzielony w ocenie von der Leyen i Komisji Europejskiej, że z jednej strony krytykuje, ale nie chce ich odwołania. Wizerunkowo trudne do obrony, bo zbyt zawiłe, by to dobrze wytłumaczyć na rynku krajowym. Zupełnie niepotrzebne komplikowanie prostych spraw na własne życzenie - mówi nam europoseł PiS.
W PiS wszyscy dziś zapewniają, że niezależenie od nieporozumień i podziałów we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów i niezależnie od oskarżeń o wspieranie radykałów, w czwartek podczas głosowania wszyscy będą za wotum nieufności dla Komisji Europejskiej i Ursuli von der Leyen.
Kamila Baranowska













