Reklama

Reklama

"Widzimy jak łatwo jest podzielić Europę"

Europa ma skłonność do odkładania problemów na później, wcześniej czy później będzie musiała jednak stawić czoła wyzwaniom związanym z kwestiami finansowymi, bezpieczeństwa i wewnętrznej struktury UE - mówi PAP ekspert Center for European Policy Analysis Janusz Bugajski.

Jak mówi PAP Bugajski, jednym z największych wyzwań dla Europy jest obecnie problem uchodźców.

"To nie tylko kwestia uchodźców, ale pytanie o multikulturalizm, wieloreligijność, czy - co ważniejsze - kwestia konsensusu wokół przyjmowania uchodźców. Widzimy jak łatwo jest podzielić Europę, kiedy staje w obliczu kontrowersyjnych wyzwań. Na przykład pomysł niejednogłośnego głosowania albo +konsensus minus jeden+ jest bardzo kontrowersyjny w wielu częściach Europy" - podkreśla.

Jak dodaje, "Europa mierzy się również z pytaniem o przyszłość własnych instytucji". Ponadto, wskazuje Bugajski, "Wielka Brytania szykuje się na referendum w sprawie ewentualnego opuszczenia Unii Europejskiej, potencjalnie powstać mogą nowe państwa w różnych częściach Europy - chodzi o Katalonię, czy Szkocję".

Reklama

"To kolejne wielkie wyzwanie dla Europy. U podstaw tego wszystkiego są kwestie ekonomiczne - innymi słowy przyszłość unii monetarnej. Czy przekształci się ona w unię fiskalną, czy w unię bankową, czy też może państwa będą starały się zachować niezależność przynajmniej w kwestiach budżetowych i decyzjach dotyczących finansów państwa" - mówi ekspert. Jego zdaniem grecki kryzys, który miał miejsce latem, powróci.

"Europa ma skłonność do odkładania problemów na później zamiast je rozwiązywać. Myśli, że dzięki odkładaniu ich na później znajdzie się recepta na to, by te problemy nie były zagrożeniem. Sądzę, że wcześniej czy później Europa będzie musiała stawić czoła głównym wyzwaniom związanym z kwestiami finansowymi, bezpieczeństwa i wewnętrznej struktury" - przekonuje Bugajski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy