Wiceprezydent Wenezueli nie składa broni. Skierowała żądanie do USA
Sugestia Donalda Trumpa, że wiceprezydent Wenezueli została już zaprzysiężona na funkcję głowy państwa, spotkała się z prędką odpowiedzią. - Nicolas Maduro jest jedynym prezydentem - ogłosiła Delcy Rodriguez. Polityk zaapelowała o spokój w państwie, a także zażądała uwolnienia "porwanego" wenezuelskiego dyktatora.

W skrócie
- Delcy Rodriguez stanowczo podkreśliła, że Nicolas Maduro jest jedynym prezydentem Wenezueli.
- Wiceprezydent zaapelowała o spokój i jedność narodu po rzekomym porwaniu Maduro.
- Pojawiły się niepotwierdzone informacje o ucieczce Rodriguez do Rosji, którym zaprzeczył MSZ Rosji.
- Donald Trump zasugerował, że Rodriguez będzie współpracować z USA po pojmaniu Maduro.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Agencja Reutera cytuje w sobotę wieczorem oświadczenie Delcy Rodriguez, wiceprezydent Wenezueli, wygłoszone w państwowej telewizji. To reakcja na słowa Donalda Trumpa, według którego po pojmaniu Nicolasa Maduro to właśnie Rodriguez prawdopodobnie została już zaprzysiężona na jego następcę.
- Żądamy natychmiastowego uwolnienia prezydenta Nicolasa Maduro i jego żony Cilii Flores. Nicolas Maduro jest jedynym prezydentem Wenezueli - oznajmiła polityk.
Rodriguez wystąpiła wspólnie ze swoim bratem, przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego Jorge Rodriguezem, ministrem spraw wewnętrznych Diosdado Cabello oraz szefami resortów spraw zagranicznych oraz obrony.
Wenezuela. Wiceprezydent apeluje o spokój. Padł zarzut "porwania" Maduro
Delcy Rodriguez zaapelowała o spokój i jedność w obronie kraju po "porwaniu" Maduro i zapowiedziała, że Wenezuela nigdy nie będzie kolonią żadnego narodu. Przypomnijmy, wcześniej w mediach pojawiły się doniesienia, że wiceprezydent Wenezueli uciekła do Rosji. Tej informacji zdecydowanie zaprzeczył szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.
Poprzez nieobecność Nicolasa Maduro w Wenezueli formalnie władza powinna przejść w ręce jego zastępczyni. Władze w Caracas dotychczas nie informowały, kto będzie sprawował rządy w kraju.
Wiceprezydent Wenezueli pójdzie na współpracę z USA? Trump: Ona nie ma wyboru
Na temat formy przyszłych rządów w Wenezueli wypowiedział się za to Donald Trump. - Zostaniemy tam (w Wenezueli - red.) dopóty, dopóki będzie mogło dojść do sprawiedliwej transformacji. Będziemy tam rządzić do momentu kiedy uda się przeprowadzić prawidłową transformację - ogłosił podczas konferencji prasowej.
Pytany, kto będzie teraz rządził w Wenezueli, amerykański prezydent odparł: - W tej chwili wyznaczamy odpowiednich ludzi, rozmawiamy z różnymi ludźmi, ale nie możemy niczego zdradzić.
Trump zasugerował, że Delcy Rodriguez pójdzie na współpracę z USA. - Jest wiceprezydent (Wenezueli - red), która została wybrana przez Maduro, ale Marco (Rubio - red.) przeprowadził z nią rozmowę i ona powiedziała, że właściwie będzie się kierowała wskazówkami USA. Ona nie ma wyboru. My zadbamy o to, żeby zostało to prawidłowo przeprowadzone - nadmienił.
Nicolas Maduro pojmany. Operacja sił specjalnych USA w Wenezueli
USA przeprowadziły ataki na Wenezuelę w sobotni poranek po wcześniejszych wielokrotnych groźbach wdrożenia operacji lądowych. Waszyngton oskarżał Maduro o stanie na czele zorganizowanego kartelu, który zalewa Stany Zjednoczone narkotykami i odpowiada ze terroryzm.
Wśród zaatakowanych celów były prawdopodobnie Fort Tiuna w Caracas, gdzie mieści się resort obrony, baza lotnicza La Carlota oraz szkoła wojskowa w mieście La Guaira. Władze Wenezueli przekazały, że na celowniku USA znalazły się także obiekty cywilne.
Nicolas Maduro i jego żona, Cilia Flores, zostali oskarżeni w Sądzie Okręgowym Południowego Dystryktu Nowego Jorku - przekazała prokurator generalna Stanów Zjednoczonych. "Wkrótce spotka ich pełen gniew amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości na amerykańskiej ziemi" - dodała Pamela Bondi.
Źródło: Reuters













