Reklama

Reklama

Wenezuelski polityk: To faszystowska próba uciszenia społeczeństwa

Wenezuelski deputowany zmarginalizowanego przez rząd opozycyjnego parlamentu Tomas Guanipa uznał uchwaloną w środę przez Konstytuantę rządową "Ustawę przeciw nienawiści" za "faszystowską próbę" uciszenia społeczeństwa, aby nie mogło jawnie krytykować władzy.

"Jest to ustawa faszystowskiego kroju: ma uniemożliwić Wenezuelczykom publiczne wyrażanie swych opinii" - oświadczył Guanipa. Była to jego wypowiedź dla prywatnej stacji telewizyjnej "Globovision", wyrażająca opinię znacznej części opozycji w ponad 31-milionowym kraju.

Ustawę uchwaliło wybrane niedawno Zgromadzenie Konstytucyjne, składające się wyłącznie ze zwolenników rządu prezydenta Nicolasa Maduro, które całkowicie zmarginalizowało parlament.

Guanipa, sekretarz generalny partii Najpierw Sprawiedliwość (PJ), uważa, że nowa ustawa rządowa ma na celu "szerzenie nienawiści i podziałów w społeczeństwie" oraz "osaczenie tych obywateli, którzy nie myślą tak, jak rząd", sprowadzając ich do kategorii "dysydentów".

Reklama

W środę "wszechmocne" - jak określa je opozycja - Zgromadzanie Konstytucyjne Wenezueli uchwaliło dokument, którego pełny tytuł brzmi "Ustawa przeciwko nienawiści, dla pokojowego współżycia i tolerancji". Przewiduje ona stosowanie kar do 20 lat pozbawienia wolności wobec osób uznanych za winne zbrodni nienawiści.

Nowe prawo stwarza także podstawę do zamykania mediów publicznych uznanych za winne przestępstw określonych w ustawie. Pozwoli też na delegalizowanie partii i organizacji politycznych winnych szerzenia nienawiści w kraju. Osoby uznane za winne zachowań "nietolerancyjnych" i "faszystowskich" w rozumieniu ustawy zostaną pozbawione praw wyborczych.

Ustawa przewiduje także kary od 8 do 10 lat więzienia dla członków policji i wojskowych, którzy wstrzymaliby się przed wdrożeniem czynności przeciwko winnym "zbrodni nienawiści", bądź opóźniali wszczęcie postępowania w takich sprawach.

Identyczne kary przewidziane są w ustawie dla członków personelu medycznego, którzy dopuściliby się dyskryminacji wobec osób wymagających ich pomocy.

Omawiana ustawa - pisze z Caracas agencja EFE - powstała wskutek osobistej inicjatywy prezydenta Nicolasa Maduro, który zwrócił się w tej sprawie do Konstytuanty. Motywował potrzebę jej uchwalenia koniecznością podjęcia walki z szerzeniem "nienawiści społecznej, rasowej i politycznej".

To te zjawiska, zdaniem prezydenta, były przyczyną wielkiej fali antyrządowych demonstracji trwających od kwietnia do lipca, w których co najmniej 120 osób poniosło śmierć.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy