Węgry wściekłe na Ukraińców. Potężna unijna pożyczka zablokowana
Budapeszt będzie blokować decyzję o udzieleniu 90-miliardowej pożyczki dla Ukrainy przez UE do czasu wznowienia tranzytu ropy rurociągiem "Przyjaźń" - ogłosił szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto. Pod koniec stycznia uszkodzeniu uległ odcinek rurociągu na ukraińskim terytorium. Od tego czasu Węgry i Słowacja nie otrzymują dostaw rosyjskiej ropy. Rząd Viktora Orbana oskarża Kijów o wywieranie szantażu.

W skrócie
- Węgry zablokowały przyznanie pożyczki Ukrainie przez UE do czasu wznowienia tranzytu ropy rurociągiem Przyjaźń.
- Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto oskarżył Ukrainę o "polityczny szantaż" i stwierdził, że Ukraina łamie umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Ukraina - we współpracy z Brukselą i węgierską opozycją - szantażuje Węgry, wstrzymując tranzyt ropy naftowej, aby wywołać zakłócenia w dostawach i podnieść ceny paliw przed wyborami (parlamentarnymi na Węgrzech, 12 kwietnia - red.)" - przekazał szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.
Jego zdaniem "poprzez blokadę tranzytu ropy na Węgry rurociągiem 'Przyjaźń', Ukraina łamie umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską oraz swoje zobowiązania wobec Wspólnoty". "Nie ulegniemy temu szantażowi" - podkreślił minister z rządu Viktora Orbana.
Szijjarto twierdzi również - wbrew twierdzeniom europejskich przywódców - iż Ukraina nie broni Unii Europejskiej, lecz siebie samej. - Europa jest chroniona przez NATO. Rosja nie zaatakowała żadnego państwa członkowskiego UE. To nie jest nasza wojna - powiedział na nagraniu opublikowanym również na jego profilu na X.
Węgry blokują 90-miliardową pożyczkę UE dla Ukrainy
Parlament Europejski przyjął 11 lutego pakiet trzech aktów prawnych, które umożliwią Unii Europejskiej udzielenie Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro na lata 2026-2027.
Kolejnym krokiem będzie formalne zatwierdzenie pakietu przez państwa członkowskie w ramach Rady UE, co z kolei pozwoli Komisji Europejskiej na wypłatę pierwszej transzy na początku drugiego kwartału tego roku.
Dostawy rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację były dostarczane rurociągiem Przyjaźń biegnącym przez Ukrainę. 27 stycznia zostały one wstrzymane po - jak podał Kijów - rosyjskim ataku na infrastrukturę energetyczną.
Po wstrzymaniu tranzytu węgierski koncern MOL zwrócił się w poniedziałek do rządu o uruchomienie strategicznych rezerw ropy. Władze w Budapeszcie wystąpiły z kolei do Chorwacji o zgodę na transport rosyjskiego surowca rurociągiem Adria. Surowiec ma trafić tą drogą na Węgry w połowie marca.
Budapeszt oskarża Kijów o szantaż. Do Ukrainy nie trafia olej napędowy
Węgry i Słowacja zdecydowały się również na odwet: wstrzymały dostawy oleju napędowego na Ukrainę. Co więcej, Budapeszt zagroził Kijowowi blokadą eksportu energii elektrycznej i gazu.
Operator ukraińskiego systemu rurociągów naftowych Ukrtransnafta poinformował w piątek, że rurociąg "Przyjaźń" został poważnie uszkodzony i obecnie trwa jego naprawa. Strona węgierska twierdzi jednak, że Kijów celowo opóźnia wznowienie dostaw, próbując wywrzeć na Budapeszt "polityczny szantaż".
W opinii Szijjarto celem tych działań ma być zmuszenie Węgier do "wsparcia wojny, umożliwienia wywozu pieniędzy Węgrów na Ukrainę oraz poparcia członkostwa Ukrainy w UE". Z kolei Orban ocenił w czwartek, że Ukraina próbuje wywołać chaos na Węgrzech, by wpłynąć na sytuację polityczną przed wyborami.
Rząd w Budapeszcie zarzuca Kijowowi ingerencję w proces wyborczy i rzekome wspieranie opozycyjnej Partii Szacunku i Wolności (TISZA), którą otoczenie Orbana oskarża o zależność od Brukseli i "proukraińskość".














