"Węgry są w tarapatach". Magyar apeluje do prezydenta
Peter Magyar wezwał prezydenta Węgier Tamása Sulyoka do "jak najszybszego zwołania posiedzenia inauguracyjnego parlamentu, gdy będą ostateczne wyniki wyborów". - Nie mamy czasu do stracenia - mówił lider Tiszy podczas konferencji prasowej. Jak wskazał, chce "pokazać światu, jaka faktycznie powinna być polityka".

W skrócie
- Peter Magyar wezwał prezydenta Węgier do jak najszybszego zwołania posiedzenia inauguracyjnego parlamentu po ogłoszeniu ostatecznych wyników wyborów.
- Podczas konferencji prasowej Magyar określił Węgry jako najbardziej skorumpowany i najbiedniejszy kraj UE oraz zapowiedział działania mające na celu przywrócenie praworządności.
- Lider Tiszy zadeklarował zamiar obniżenia podatków, przywrócenia państwa prawa, ograniczenia kadencji premiera do ośmiu lat oraz przystąpienie Węgier do Prokuratury Europejskiej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Nie mamy czasu do stracenia. Węgry są w tarapatach. W każdym aspekcie jesteśmy obrabowani, zadłużeni, zniszczeni. Jesteśmy najbardziej skorumpowanym i najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej - mówił Peter Magyar podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, w pierwszym tak obszernym przemówieniu po wyborczym sukcesie.
Wybory na Węgrzech. Peter Magyar zabrał głos po wygranej
Lider Tiszy powtórzył swoje słowa z poprzedniego wieczoru, podkreślając, że jego ugrupowanie będzie reprezentować wszystkich Węgrów - również tych, którzy nie oddali na nie głosu.
Magyar odniósł się do komentarzy, które po wyborach spłynęły między innymi z Chin i Rosji. - Dziękuję, że oni też z szacunkiem przyjmują decyzję węgierskich wyborców - powiedział.
Oświadczył też, że nie planuje dzwonić do Władimira Putina. Gdyby jednak miał z nim rozmawiać, powiedziałby, aby zatrzymał wojnę w Ukrainie. Wyraził również nadzieję, że Rosja będzie zmuszona do szybkiego zakończenia inwazji.
- Wszyscy wiedzą, że Ukraina jest ofiarą tej wojny - podkreślił, dodając, że "nikt nie ma prawa nakazywać drugiemu krajowi oddania swojego terytorium".
- Zrobimy wszystko, aby była to rzeczywiście nowa epoka, gdyż Węgrzy nie głosowali po prostu tylko za zmianą rządu, ale za zmianą całego ustroju - deklarował lider Tiszy.
Zdaniem Magyara Węgry "są rządzone przez zorganizowaną grupę przestępczą". - Grupę przestępczą, gdzie przestępcy polityczni splatają się z przestępcami gospodarczymi, elitą mediów i elitą gospodarczą - wskazywał. Dodał, że "w każdym przypadku wymagana jest zmiana ustroju".
Zwycięstwo Petera Magyara. Powyborcze deklaracje
Magyar powiedział również, że ma zamiar służyć Węgrom przez "24 godziny na dobę i 365 dni w roku". Wśród zapowiadanych działań wskazał próbę odblokowania miliardów euro z unijnego budżetu. Padła również deklaracja gotowości do "przywrócenia państwa prawa" oraz "równowagi" na Węgrzech.
Podkreślił też rolę Unii Europejskiej i NATO w kontekście gwarancji bezpieczeństwa Węgier. Zapowiedział rozbudowę armii oraz doskonalenie potencjału obronnego kraju.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, mówił również, jakie kroki planuje podjąć w najbliższym czasie.
- Najbliższe 30 dni upłynie nam na tworzeniu rządów, na tworzeniu urzędów, na wymianie kadr i zajęciu się sprawami, które są ważne dla ludzi - oświadczył Magyar. Wśród planowanych działań wymienił obniżki podatków.
Następnie ma zamiar odwiedzić mieszkańców Węgrzech w ramach objazdu po miejscowościach, "tak jak robił to w kampanii".
Peter Magyar: Przywrócimy praworządność na Węgrzech
- Nie będziemy wprowadzać niczego, co jest przeciw praworządności - podkreślił Magyar. Mówiąc o zmianach w prawie, zadeklarował chęć ograniczenia kadencji premiera do ośmiu lat, czyli dwóch kadencji, co wiązałoby się ze zmianami w węgierskiej konstytucji.
Z kolei w celu walki z korupcją planuje przystąpienie Węgier do Prokuratury Europejskiej. Poinformował, że "będzie to dłuższy proces".














