Reklama

Węgry: Inflacja w kraju rośnie. W grudniu ma być jeszcze gorzej

Węgry zmagają się z rosnącą inflacją. Ceny konsumpcyjne w kraju były w listopadzie o 22,5 proc. wyższe niż w tym samym miesiącu w roku ubiegłym - poinformował węgierski urząd statystyczny KSH. Nic jednak nie wskazuje, żeby sytuacja miała się poprawić. Rząd zapowiada dalszy wzrost inflacji w grudniu w związku ze zniesieniem we wtorek limitu cen na paliwo.

Ceny żywności wzrosły o 43,8 proc. rok do roku, przy czym najbardziej podrożały jaja (102,9 proc.), pieczywo (81,8 proc.), nabiał (79 proc.) i sery (78,8 proc.).

- Inflacja wzrosła w listopadzie bardziej niż oczekiwano, głównie z powodu dalszego wzrostu cen żywności - powiedział węgierski ekonomista Gergely Suppan portalowi Index.hu.

Ponadto cena energii dla gospodarstw domowych wzrosła w ciągu roku o 65,9 proc., w tym cena gazu o 124,3 proc., a energii elektrycznej o 28,3 proc. - podał KSH.

"Wycofanie limitu cen paliw podniesie w grudniu inflację"

Prezentowane dane uwzględniają jeszcze limit cen na paliwo na poziomie 480 forintów (ok. 5,50 zł) za litr, który został wprowadzony w listopadzie 2021 roku. 

Reklama

W nocy z wtorku na środę rząd Węgier zdecydował na wniosek koncernu naftowo-gazowego MOL o jego zniesieniu. Powodem były problemy z dostawami połączone z nagłym wzrostem popytu i paniką wśród kierowców.

Minister rozwoju gospodarczego Marton Nagy powiedział w środę wieczorem, że wycofanie limitu cen paliw podniesie w grudniu inflację o 2-2,3 pkt proc. 

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Węgry | Inflacja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy