Węgry i Słowacja stawiają Ukrainie ultimatum. Mówią o "szantażu"
Węgry wstrzymują dostawy oleju napędowego do Ukrainy do czasu przywrócenia tranzytu ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń" - ogłosił węgierski minister Peter Szijjarto. Viktor Orban działania Kijowa nazwał "szantażem". Z kolei premier Słowacji Robert Fico zagroził zaprzestaniem awaryjnych dostaw energii elektrycznej. Ropociąg "Przyjaźń" został uszkodzony w czasie rosyjskich ataków na Ukrainę.

W skrócie
- Węgry wstrzymały dostawy oleju napędowego do Ukrainy do czasu przywrócenia tranzytu ropy rurociągiem "Przyjaźń".
- Premier Słowacji Robert Fico zagroził wstrzymaniem awaryjnych dostaw energii elektrycznej Ukrainie.
- Słowacja ogłosiła stan wyjątkowy i uwolniła strategiczne rezerwy ropy naftowej, by zapewnić dostawy w czasie wstrzymania przesyłu rurociągiem "Przyjaźń".
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Wstrzymujemy dostawy oleju napędowego na Ukrainę. Nie będą one kontynuowane, dopóki ropa nie zacznie ponownie płynąć rurociągiem "Przyjaźń". Na tym się zatrzymamy - oświadczył minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto podczas środowego posiedzenia rządu.
Według węgierskiego polityka dostawy ropy naftowej z Rosji na Węgry nie zostały jeszcze przywrócone, rzekomo "z powodu decyzji Ukrainy", co Szijjarto nazwał "decyzją czysto polityczną".
Węgry odcinają Ukrainę od oleju napędowego. Reakcja na ruch Kijowa
Zdaniem szefa węgierskiej dyplomacji Budapeszt dysponuje "strategicznymi rezerwami ropy naftowej, które wystarczą na 96 dni", więc "w krótkiej perspektywie nie ma powodu do obaw".
Szijjártó informował również, że węgierska spółka MOL zamówiła pierwsze dostawy rosyjskiej ropy, która zostanie dostarczona na Węgry drogą morską przez Chorwację.
Premier Węgier Viktor Orban jeszcze przed posiedzeniem swojego rządu napisał w serwisie X, że "blokadą rurociągu 'Przyjaźń' Ukraina szantażuje Węgry".
Słowacja stawia ultimatum. Grozi Ukrainie wstrzymaniem dostaw prądu
W sprawie zareagował również premier Słowacji Robert Fico, który zagroził przerwaniem awaryjnych dostaw energii elektrycznej w razie ataków na elektrownie Ukrainy, jeśli Kijów nie otworzy rurociągu "Przyjaźń", którym rosyjska ropa przesyłana jest Słowakom i Węgrom.
- Jeśli prezydent Wołodymyr Zełenski uzna te dostawy za nieistotne, możemy podjąć decyzję o wycofaniu się z umowy o dostawach energii elektrycznej - oznajmił Fico. Dodał, że ambasador Słowacji w Ukrainie przekazał oficjalną notę z żądaniem wyjaśnienia braku wznowienia dostaw ropy.
Słowacki premier zagroził Ukrainie, że straci ona wsparcie jego kraju na drodze do Unii Europejskiej. Fico zapowiedział też, że zwróci się do organu wykonawczego UE o zbadanie sprawy.
"Poskarżcie się przyjaciołom w Moskwie". Rurociąg "Przyjaźń" uszkodzony
Transport rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń" przez terytorium Ukrainy został wstrzymany z końcem stycznia. Władze Ukrainy utrzymują, że ropociąg, biegnący z Rosji na Słowację i Węgry, został uszkodzony podczas rosyjskiego ataku na infrastrukturę energetyczną w pobliżu ukraińskiego miasta Brody.
Fico, powołując się na słowacki wywiad, twierdzi jednak, że prace naprawcze się zakończyły. Oskarżył też Ukrainę o blokowanie dostaw jako formę "szantażowania" Węgier, które sprzeciwiają się przystąpieniu Kijowa do Unii Europejskiej. Słowacki premier chce, aby przedstawiciele Bratysławy i Budapesztu mogli na miejscu w Brodach przekonać się o stanie urządzeń przesyłowych.
Komisja Europejska informowała we wtorek, że jest w kontakcie ze wszystkimi stronami sporu i jest gotowa do zwołania posiedzenia specjalnej grupy. Jednocześnie oceniła, że "nie ma bezpośredniego zagrożenia", ponieważ Węgry i Słowacja dysponują co najmniej 90-dniowymi rezerwami.
Szef ukraińskiego resortu spraw zagranicznych Andrij Sybiha mówił w ubiegłym tygodniu, że spodziewa się skarg ze strony Węgier i radził, by Budapeszt złożył je "swoim przyjaciołom w Moskwie".
Stan wyjątkowy na Słowacji. Uruchamiają dostawy z Chorwacji
Tymczasem rząd Słowacji ogłosił w środę stan wyjątkowy. Władze zgodziły się też pożyczyć rafinerii Slovnaft w Bratysławie do 250 tys. ton ropy z zapasów strategicznych. Stan wyjątkowy i uwolnione zapasy strategiczne mają pomóc należącej do węgierskiego koncernu MOL rafinerii Slovnaft przetrwać do czasu, aż zapewni sobie surowiec inną trasą niż przez rurociąg "Przyjaźń".
Zapowiedziane dostawy ropy z rezerw strategicznych wystarczą na pracę jedynej słowackiej rafinerii przez miesiąc. W tym czasie Slovnaft musi zapewnić sobie dostawy rurociągiem Adria, który prowadzi na Słowację z chorwackiego portu Omiszalj na wyspie Krk. Według informacji spółki zakupiony surowiec jest już w siedmiu tankowcach płynących w stronę Chorwacji. Ropa ta nie pochodzi z Rosji.
















