Reklama

Reklama

W Wielkiej Brytanii kończy się pewna epoka. Gorzkie pożegnanie

Odchodzący premier Wielkiej Brytanii David Cameron wziął udział w środę, po raz ostatni, w cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi do szefa rządu w Izbie Gmin. Jak zapewnił, nadal będzie aktywnym politykiem i posłem. Dzisiaj oficjalnie złożył swoją dymisję, zastąpiła go Theresa May.

W emocjonalnym pożegnaniu na końcu sesji Cameron podkreślił, że "będzie mu brakowało reakcji tłumu i wymian (zdań) z opozycją". Przekazał wszystkim posłom najlepsze życzenia, podkreślając ich oddanie, poświęcenie i służbę wobec wyborców.

"Ostatnią rzeczą, jaką chcę powiedzieć, jest to, że w polityce można wiele osiągnąć. Koniec końców, służba publiczna, interes narodowy - o to w tym wszystkim chodzi. Nie ma rzeczy niemożliwych, jeśli tego się naprawdę chce" - podkreślił.

W odpowiedzi na tradycyjne pytanie o plan premiera na dany dzień, Cameron odparł żartobliwie, że "poza jednym spotkaniem, z królową, mój plan jest niezwykle lekki"

Reklama


W krótkim wystąpieniu Cameron przypomniał swoje osiągnięcia z sześcioletniego okresu rządów, wskazując m.in. rekordowo wysokie zatrudnienie, wprowadzenie minimalnej płacy godzinowej na poziomie 7,2 funta, walkę z terroryzmem i islamskim ekstremizmem, zwalczanie szkodliwych zachowań pracodawców, a także legalizację małżeństw homoseksualnych.

Cameron podkreślił, że pośród "wielu pięknych momentów w tej pracy" w jego pamięci pozostaną podziękowania jednego z portierów na Downing Street, który podkreślił, że dzięki rządowej reformie "mógł poślubić kogoś, kogo kocha".

Odchodzący szef rządu podkreślał wagę reform społecznych w nadziei, że to one zdefiniują jego polityczne dziedzictwo, a nie porażka w czerwcowym referendum ws. członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

"Obiecaliśmy referendum i do niego doszło. Musimy uszanować decyzję wyborców" - zapewnił, dodając jednak, że poradził przyszłej premier Theresie May, że "Wielka Brytania powinna być możliwie najbliżej Wspólnoty". Jak zapewnił, rząd "ciężko pracuje", aby po Brexicie utrzymać status obywateli Unii Europejskiej, którzy mieszkają w Wielkiej Brytanii.

David Cameron był premierem Wielkiej Brytanii od 11 maja 2010 roku.

Reklama

Reklama

Reklama