Reklama

Reklama

W Japonii zmarł najstarszy mężczyzna świata

112-letni Chitetsu Watanabe z prefektury Niigata w Japonii zmarł niecałe dwa tygodnie po otrzymaniu dyplomu najstarszego żyjącego mężczyzny świata od organizacji Guinness World Records - podały we wtorek japońskie media.

Organizacja i dom pogrzebowy, który zajmuje się jego sprawą, potwierdziły, że sędziwy mieszkaniec Niigaty zmarł w niedzielę - przekazała agencja AP. Watanabe pozostawił pięcioro dzieci, 12 wnucząt, 16 prawnucząt i jednego praprawnuka.

Po otrzymaniu 12 lutego certyfikatu Guinnessa 112-latek przestał jeść i musiał przyjmować kroplówkę - podał dziennik "Mainichi Shimbun", powołując się na jego 81-letnią synową Yoko. 21 lutego dostał gorączki, a jego oddech stał się płytki.

Watanabe urodził się 5 marca 1907 roku w mieście Joetsu w prefekturze Niigata. Ukończył studia rolnicze i przez wiele lat pracował jako urzędnik, a po przejściu na emeryturę zajmował się ogrodem i pielęgnował miniaturowe drzewka bonsai. Uwielbiał słodycze, szczególnie pudding i ptysie. Uważał, że sekretem długowieczności jest uśmiech i unikanie stresu.

Reklama

Najstarszym żyjącym człowiekiem świata jest według Guinnessa Japonka Kane Tanaka, która obchodziła niedawno 117. urodziny. Zaszczytny tytuł dzierży ona od lipca 2018 roku, gdy w wieku 117 lat zmarła inna Japonka, Chiyo Masako.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy