Politico, powołujące się na swoje źródła w strukturach UE, przekazało, że kraje europejskie prowadzą zakulisowe rozmowy na temat masowego zajęcia moskiewskich tankowców "floty cieni, otwiera się w nowym oknie", które eksportują ropę przez Morze Bałtyckie.
Trwają przygotowania nowych przepisów, które mają nadać tym działaniom moc prawną. Rozważane propozycje obejmują wykorzystanie prawa międzynarodowego do przejmowania statków z powodów "środowiskowych" lub piractwa.
Jeżeli przepisy wejdą w życie państwa UE będą mogły samodzielnie przejmować statki "floty cieni". Pomysł powstał po tym, jak fińskie władze przejęły statek Eagle S, który prawdopodobnie uszkodził podwodną linię energetyczną łączącą Estonię z Finlandią.
Rosyjska "flota cieci" panoszy się na Morzu Bałtyckim. Europa ma na to plan
- Około 50 procent handlu objętego sankcjami (m.in. rosyjska ropa, otwiera się w nowym oknie, przewożona statkami - red.) odbywa się przez Zatokę Fińską - powiedział minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna. - To są zagrożenia dla środowiska, to są ataki na naszą podmorską infrastrukturę. Musimy się skoordynować i ustalić, w jaki sposób wdrożymy te konwencje - mówił.
Rozmowy ilustrują rosnącą frustrację Europy, że Rosja nadal transportuje ropę i unika zachodnich sankcji, i to tuż pod nosem UE. W artykule wskazano, że transport ropy i gazu pozwala Rosji utrzymać finansowanie jej armii, którą wykorzystuje w toczącej się już prawie trzy lata wojny w Ukrainie.
W 2022 r. UE nakazała wprowadzenie zakazu importu całej rosyjskiej ropy naftowej, otwiera się w nowym oknie. Jednak Rosja szybko znalazła sposób na ominięcie sankcji i rozszerzyła działalność tzw. floty cieni, która obecnie eksportuje nawet 80 proc. rosyjskiej ropy.
----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku, otwiera się w nowym oknie i komentuj tam nasze artykuły!














