USA zrywają handel z Hiszpanią. Trump usłyszał ostrą ripostę
Prezydent USA Donald Trump polecił sekretarzowi skarbu Scottowi Bessentowi zakończenie wszelkich transakcji handlowych z Hiszpanią. Stwierdził, że nie jest też zadowolony z Wielkiej Brytanii. Rząd w Madrycie odpowiedział na groźby amerykańskiego prezydenta przypominając, że Stany Zjednoczone są zobligowane do przestrzegania umów handlowych z Unią Europejską.

W skrócie
- Donald Trump zlecił zakończenie wszystkich transakcji handlowych USA z Hiszpanią.
- Hiszpania odmówiła udzielenia pomocy amerykańskiej armii przez udostępnienie baz wojskowych podczas ofensywy przeciw Iranowi.
- Donald Trump wyraził niezadowolenie z postawy Wielkiej Brytanii, zarzucając premierowi Keirowi Starmerowi brak pomocy w ataku na Iran.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Powiedziałem Scottowi Bessentowi, żeby zerwał z nimi (Hiszpanią - red.) wszelkie kontakty (handlowe - red.) - oznajmił Trump podczas spotkania z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Białym Domu.
USA. Donald Trump zerwał relacje handlowe z Hiszpanią
Przypomniał, że Madryt nie zwiększył wydatków na obronność. - A teraz Hiszpania powiedziała, że nie możemy wykorzystywać ich baz - dodał.
Ocenił, że Hiszpania nie jest przyjazna wobec USA.
- Hiszpania nie ma absolutnie niczego, czego potrzebujemy. Poza wspaniałymi ludźmi. Mają wspaniałych ludzi, ale nie mają wspaniałych władz - kontynuował.
W odpowiedzi rząd w Madrycie przypomniał Trumpowi, że Stany Zjednoczone są zobligowane do przestrzegania prawa międzynarodowego oraz umów dwustronnych z UE.
"Posiadamy niezbędne zasoby, żeby ograniczyć możliwy wpływ embarga handlowego nałożonego przez Stany Zjednoczone" - przekazano w komunikacie cytowanym przez Reutersa.
Atak na Iran. Hiszpania odmówiła amerykańskiej armii
Wcześniej minister obrony Hiszpanii Margarita Robles, cytowana przez portal radia Cadena SER zakomunikowała, że bazy wojskowe na południu kraju, które od dekad użytkują wojska amerykańskie, nie udzielają pomocy armii USA w jej ofensywie przeciwko Iranowi.
Robles zaznaczyła, że pomoc może być udzielona włącznie w ramach prawa międzynarodowego. Przypomniała, że porozumienie amerykańsko-hiszpańskie dot. użytkowania baz nie pozwala amerykańskiej armii na jednostronne działania, bez międzynarodowych ram.
Amerykanie są obecni w Hiszpanii od 1953 r. na mocy paktu madryckiego, który umożliwił budowę baz w zamian za pomoc dla reżimu generała Francisco Franco. Obecnie w Andaluzji działają dwie bazy: lotnicza w Moron i morska - Rota (Kadyks w południowo-zachodniej Hiszpanii), część systemu obrony NATO. Ponadto w Hiszpanii stacjonuje pięć amerykańskich niszczycieli.
Trump niezadowolony z Wielkiej Brytanii. "Nie mamy do czynienia z Churchillem"
Trump podczas spotkania z Merzem przekazał, że nie jest też zadowolony z Wielkiej Brytanii. - Nie mamy tu do czynienia z Winstonem Churchillem - podkreślił.
Już wcześniej stwierdził, że w trakcie przygotowań do ataku na Iran brytyjski premier Keir Starmer "nie był pomocny", a jego reakcję określił jako "bardzo rozczarowującą".
We wczesnym etapie uderzenia na irański reżim brytyjski rząd nie zezwolił Stanom Zjednoczonym na wykorzystanie należących do niego baz wojskowych w regionie. Odmówił także bezpośredniego udziału w ataku.
Pierwsza z tych decyzji zmieniła się dopiero, kiedy zaatakowana została brytyjska baza na Cyprze.
Do sporu, który rozgorzał na linii Wielka Brytania - USA w kwestii wykorzystania brytyjskiej bazy - w atolu Diego Garcia, w archipelagu Czagos w środkowej części Oceanu Indyjskiego - kluczowej dla amerykańskich operacji, odniósł się wcześniej premier Starmer.
- Moim obowiązkiem jest osądzanie, co leży w interesie narodowym Wielkiej Brytanii. To właśnie uczyniłem i podtrzymuję to - mówił w brytyjskim parlamencie.













