Reklama

Reklama

USA. Zastrzelił pielęgniarki w szpitalu, gdy jego dziewczyna rodziła

30-letni mężczyzna został oskarżony o zabicie dwóch pielęgniarek. Otworzył ogień, podczas gdy jego dziewczyna rodziła w szpitalu w Dallas w amerykańskim stanie Teksas - przekazał Daily Mail. Jak dodano, napastnik był na zwolnieniu warunkowym.

Nestor Oswaldo Hernandez otrzymał zwolnienie warunkowe "by być ze swoją drugą połówką podczas porodu" - wyjaśnił rzecznik więzienia, cytowany przez Dallas Morning News. 

W sobotę rano mężczyzna otworzył ogień w pobliżu jednej z sal porodowych w Methodist Dallas Medical Center, śmiertelnie raniąc przy tym dwie pielęgniarki pracujące w szpitalu.

Ranny napastnik został przewieziony do innego szpitala

Policja przybyła na miejsce zdarzenia około godz. 11, reagując na wezwanie w sprawie strzelaniny w ośrodku medycznym.

- Oficer policji strzelił do podejrzanego i ranił go - powiedział w oświadczeniu rzecznik szpitala Ryan Owens. Ranny napastnik został przewieziony do innego lokalnego szpitala.

Reklama

Policyjny nadzór

Nie zostały ujawnione dane ofiar ataku. Nie jest też znany motyw strzelaniny.

Hernandez w czasie strzelaniny miał na kostce policyjny monitor. Przebywał na zwolnieniu warunkowym. Skazano go za napad z bronią w ręku, którego dopuścił się w 2015 roku. Teraz postawiono mu zarzuty morderstwa.

Czytaj też: Dodatki do ogrzewania: Do kiedy można składać wnioski? Niektóre terminy już blisko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy