USA zaatakowały łódź na Pacyfiku. Są ofiary, rosną kontrowersje
Amerykańskie siły zbrojne dokonały kolejnego ataku na łódź na wschodnim Pacyfiku, twierdząc, że była ona zaangażowana w przemyt nielegalnych substancji. W wyniku uderzenia zginęły trzy osoby. Media wskazują jednak na brak dowodów potwierdzających udział łodzi w nielegalnym procederze.

W skrócie
- Amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły atak na łódź na wschodnim Pacyfiku, w wyniku którego zginęły trzy osoby.
- Dowództwo Południowe USA poinformowało, że statek poruszał się po znanych szlakach przemytu narkotyków, ale nie przedstawiło dowodów na poparcie tych twierdzeń.
- Część specjalistów uważa zabójstwa za niezgodne z prawem, podczas gdy Biały Dom utrzymuje, że są one legalne.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Amerykańskie siły zbrojne poinformowały, że przeprowadziły atak na kolejną łódź na wschodnim Pacyfiku, w wyniku którego zginęły trzy osoby. To co najmniej 185 ofiara operacji USA wymierzonej w osoby oskarżone o przemyt nielegalnych substancji - zauważył "New York Times".
Atak został zarządzony przez gen. Francisa L. Donovana z Korpusu Piechoty Morskiej, szefa Dowództwa Południowego Stanów Zjednoczonych, które nadzoruje operacje wojskowe w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach.
W załączonym przez Dowództwo Południowe USA filmie widać łódź, która staje w płomieniach. Dowództwo poinformowało, że zginęło trzech "narkoterrorystów", a statek poruszał się po "znanych szlakach przemytu narkotyków". Jak zaznaczył dziennik "New York Times", dowództwo nie przedstawiło dowodów na poparcie tych twierdzeń.
Kolejny atak USA na łódź. "Zabójstwa zgodne z prawem"
Przedstawiciele władz poinformowali jednocześnie, że nie ma osób rannych po stronie amerykańskich żołnierzy. Nowojorski dziennik przytoczył, że był to 54. atak USA na łódź na Karaibach i wschodnim Pacyfiku od września ubiegłego roku. Wówczas administracja Donalda Trumpa rozpoczęła kampanię przeciwko przemytowi narkotyków w regionie.
Wielu specjalistów w dziedzinie prawa regulującego użycie siły uznało te ataki za zabójstwa niezgodne z prawem. Stwierdzono, że wojsko nie ma prawa celowo atakować cywilów, którzy nie stanowią bezpośredniego zagrożenia przemocą.
"Biały Dom stwierdził, że zabójstwa te są zgodne z prawem, argumentując, że prezydent Trump ustalił, iż Stany Zjednoczone znajdują się w stanie formalnego konfliktu zbrojnego z kartelami narkotykowymi, a załogi łodzi przewożących narkotyki są 'kombatantami'" - przekazał "NYT".
Źródło: "New York Times"












