USA z niezapowiedzianym audytem. Media: Sprawdzają, których sojuszników "ukarać"
Administracja Donalda Trumpa planuje audyt wśród członków NATO, podczas którego zdecyduje, które kraje powinny zostać ukarane za brak wsparcia podczas wojny USA z Iranem - poinformował brytyjski dziennik "The Times". Wśród państw najbardziej zagrożonych mają znajdować się m.in. Hiszpania i Francja.

W skrócie
- Administracja Donalda Trumpa planuje audyt wśród członków NATO, by ocenić ich wsparcie podczas wojny USA z Iranem.
- Hiszpania i Francja znajdują się wśród państw potencjalnie najbardziej zagrożonych karą. Z kolei Wielka Brytania udostępniała bazy i dane wywiadowcze USA.
- Jedną z możliwych kar ma być relokacja amerykańskich żołnierzy. Państwa NATO oczekują, że to wystarczy, by prezydent USA nie opuścił sojuszu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Według źródeł brytyjskiej gazety amerykańska administracja planuje w najbliższym czasie ocenić zaangażowanie każdego z członków NATO w konflikt USA z Iranem. Następnie na podstawie tej oceny Stany Zjednoczone mają podjąć decyzję o tym, które kraje nagrodzić, a które ukarać za ich działania.
Wśród państw, które są potencjalnie zagrożone największą "karą" znajdują się Hiszpania, czy Francja. Z kolei Wielka Brytania może być stosunkowo spokojna, ponieważ brytyjska armia udostępniła swoje bazy do działań obronnych, dzieliła się danymi wywiadowczymi z USA oraz pomagała w zestrzeliwaniu irańskich dronów.
Biały Dom odniósł się do informacji o planowanym audycie, przywołując niedawną wypowiedź sekretarza stanu Marco Rubio. - Po co jesteśmy w NATO? Trzeba zadać takie pytanie. Po co wysyłamy biliony dolarów i amerykańskie siły, by stacjonowały w regionie skoro w razie potrzeby, nie pozwalają nam używać tych baz? - pytał Rubio.
USA planują audyt państw NATO. Media o możliwych "karach"
Jedną z kar dla państw, które najbardziej zawiodły Trumpa ma być m.in. relokacja amerykańskich żołnierzy w nich stacjonujących. Według amerykańskich mediów jednym z możliwych scenariuszy jest przerzucenie żołnierzy USA z państw Europy Zachodniej na wschodnią flankę NATO, w tym do Polski czy Rumunii.
"The Times" twierdzi, że europejskie państwa NATO liczą, że ewentualne "kary" wystarczą Donaldowi Trumpowi, a prezydent USA nie zdecyduje się na spełnienie swoich gróźb o opuszczeniu sojuszu.
Jednocześnie państwa członkowskie nadal zmagają się z presją ze strony USA, które domagają się, by sojusznicy z NATO pomogli w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz. Waszyngton miał zagrozić konsekwencjami krajom, które się w to nie zaangażują.











