Reklama

Reklama

USA. W samolocie pojawił się wąż. "Pasażerowie zaczęli krzyczeć"

Historia jak z hollywoodzkiego filmu spotkała pasażerów lecących z Tampy na Florydzie do New Jersey w Stanach Zjednoczonych. Ich podróż została zakłócona przez gada, który z niewiadomych przyczyn znalazł się na pokładzie samolotu linii United Airlines. W związku z incydentem zostały zawiadomione władze lotniska w Newark, które usunęły węża.

Na szczęście tym razem obyło się bez pomocy słynnego aktora Samuela L. Jacksona - który zagrał w 2006 roku główną rolę w niesławnym filmie "Węże w samolocie". Jednak strach pasażerów przed "egzotycznym" gadem był jak najbardziej prawdziwy.

Wszystko zaczęło się od zauważenia pod nogami jednego z pasażerów lotu United Airlines 2038 żywego węża. Maszyna obsługująca rejs z Tampy do New Jersey zdążyła już wylądować na międzynarodowym lotnisku Newark Liberty, niedaleko Nowego Jorku.

Incydent na lotnisku w Newark. Na pokładzie był wąż

Jak podaje CNN, na pokład zostali wezwani funkcjonariusze policji i pracownicy operacyjni lotniska wczesnym popołudniem w poniedziałek 17 października.

Reklama

Przedstawiciel zarządu portu lotniczego przekazał amerykańskiemu nadawcy informację o pomyślnym "usunięciu węża ogrodowego". Dodał, że nikt nie został ranny.

Świadek całej sytuacji i jeden z pasażerów powiedział w lokalnej telewizji, że gdy tylko gad został zauważony na pokładzie, "pasażerowie w klasie biznes zaczęli krzyczeć i podciągać nogi" podczas kołowania.

Linie United Airlines podały, że członkowie załogi "zadzwonili do odpowiednich władz, aby zająć się sytuacją po tym, jak pasażerowie zostali powiadomieni o wężu" - czytamy w oświadczeniu.

Amerykański przewoźnik lotniczy nie wyjaśnił, kiedy odkryto węża ani jak dostał się na pokład samolotu.

Wypełzł spod fotela. Został wypuszczony na wolność

Po dotarciu do miejsca docelowego, do akcji przystąpili specjaliści związani z opieką nad dzikimi zwierzętami oraz policja lotniskowa, którzy złapali węża i wypuścili go na wolność. Władze podały, że incydent nie miał żadnego wpływu na działalność lotniska.

Według North Carolina Wildlife Resources Commision różne gatunki węży z podrodziny zaskrońców, w tym pończosznik zwany też ogrodowcem zwyczajnym (w USA znany jako wąż "ogrodowy") - jego potoczna nazwa pochodzi od miejsca występowania tego gada, którego można często spotkać w ogrodach, gdzie pomaga kontrolować szkodniki.

Pończoszniki - podobnie jak polskie zaskrońce - są niejadowite.

Węże w samolocie. To już kolejny raz

Podobny przypadek mieli też pasażerowie innego samolotu w 2016 roku, którzy zostali powitani przez gada na gigancie.

Podróżujący na gapę wąż nastraszył lecących rejsem Aeromexico Flight 23, gdy wyjawił swą obecność wisząc tuż nad ich głowami.

Jeden ze świadków zdążył nagrać telefonem nieproszonego gościa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy