Reklama

Reklama

USA: Tajemniczy kufer z lat 30. wypłynął na plaży. Ktoś próbował go zatopić

Na plaży przy parku narodowym Fort Matanzas na Florydzie znaleziono tajemniczy kufer "wielkości ciała" z lat 30. Niektórzy zastanawiają się, czy pojawienie się kufra nie ma związku z tajemniczymi zjawiskami obserwowanymi w Trójkącie Bermudzkim.

O dziwnym znalezisku poinformowano 18 listopada. Fotograf znany jako "East Coast Mike OMeally" opublikował zdjęcia przedstawiające czarny kufer zaplątany w korzenie przewróconego drzewa. Wśród zdjęć było jedno, na którym widać worek z piaskiem przyczepiony do kufra. Zupełnie, jakby ktoś chciał, żeby kufer zatonął - napisano na stronie miamiherald.com.

Jak poinformował park narodowy, w kufrze nie znaleziono "nic interesującego". Ale to odkrycie tylko podsyciło coraz bardziej szalone teorie na temat tego, co z niego wypadło, czy znajdowało się na statku, który zatonął, jak długo kufer dryfował i czy jego ponowne pojawienie się wiąże się z mityczną zdolnością Trójkąta Bermudzkiego do zaginania czasoprzestrzeni. 

Reklama

Tajemniczy kufer na plaży. W środku były kości?

"W porządku... dlaczego worek z piaskiem był przywiązany do kufra? Czy naprawdę w środku był tylko piasek, a może zmieszane z nim rozbite fragmenty kości?" - skomentowała na fanpage'u parku jedna z internautek.

Obsługa parku podzieliła się dodatkowymi szczegółami na temat kufra - pochodzi on z lat 30. 

Według stacji WKMG, huragan Nicole spowodował, że aż siedem domów w Wilbur-by-the-Sea wpadło do Oceanu Atlantyckiego. Niektórzy spekulują, że prąd zatokowy mógł przenieść gruzy z domów na północ do Fort Matanzas

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy