USA: Spędził w więzieniu 36 lat. Prokuratorzy oskarżeni o krzywoprzysięstwo
Dwóch byłych prokuratorów hrabstwa Cook w stanie Illinois oskarżono w środę w związku ze sprawą mężczyzny, który spędził w więzieniu 36 lat za przestępstwo, którego nie popełnił. Jeden z nich miał m.in. kłamać pod przysięgą i niszczyć akta.

Chodzi o sprawę Jackiego Wilsona, który - trzykrotne sądzony w latach 1983, 1989 i 2020 - nigdy nie otrzymał sprawiedliwego procesu. Mężczyznę - wraz z bratem Andrew - aresztowano i skazano w związku ze śmiertelnym postrzeleniem dwóch mundurowych z chicagowskej policji w 1982 roku.
Richarda O'Briena i Williama Fahey'a zabił Andrew, który zmarł w więzieniu w 2007 roku. Jackiego oskarżono o bycie kierowcą sprawcy. Mężczyzna zeznał, że nie miał pojęcia, że jego brat zamorduje funkcjonariuszy.
Jackie - za przestępstwo, którego nie popełnił - odsiedział 36 lat. Do złożenia fałszywych zeznań miał być zmuszony torturami przez policjantów. Zarzuty wycofano pod koniec trzeciego procesu, w 2020 roku - czytamy na stronie dziennika "Daily Herald".
Prokurator miał niszczyć akta
W sprawie sprzed niemal czterech dekad nastąpił kolejny przełom. Byłym prokuratorom hrabstwa Cook - Nickowi Trutenko i Andrew Horvatowi - w ubiegłym tygodniu postawiono zarzuty niewłaściwego postępowania w sprawie o niesłuszne skazanie. Prawnicy oskarżeni są o różne przestępstwa związane z procesem Wilsona.
Ten pierwszy m.in. o krzywoprzysięstwo, niszczenie akt i utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości. Horvat z kolei o wielokrotne wykroczenia służbowe. Akt oskarżenia wskazuje w szczególności na konflikt interesów Trutenki. Miał on przyjaźnić się z Williamem Colemanem, będącym kluczowym świadkiem w drugim procesie.
Horvat za to miał m.in. sugerować prokuratorowi specjalnemu, by ten nie pytał Trutenki o jego relację ze znajomym.







