Reklama

Reklama

USA: Rzeźba George'a Floyda w Nowym Jorku oblana farbą

W niedzielę rano wandal zniszczył pomnik George'a Floyda, który pięć dni temu stanął na Union Square w Nowym Jorku. Nowojorska policja podała, że sprawca uszkodził monument malując go niebieską farbą. Śledczy dysponują nagraniem, na którym widać, jak mężczyzna miesza farbę za statuą, aby potem rzucić nią. Następnie mężczyzna odjechał na deskorolce.

- Jedynym celem była statua Geroge'a Floyda - powiedziała Lidnsay Eshelsman, współzałożycielka kolektywu Confront Art dziennikowi "Washington Examiner". - Terrence Floyd, brat Georgea, był niesamowicie zasmucony, że stał się on kolejnym celem skrajnej nienawiści - dodała. Rzeźba została wyczyszczona jeszcze tego samego dnia.

Białe trampki, zielony t-shirt, czarna czapka

Nowojorska policja poinformowała, że poszukuje sprawcy zdewastowania rzeźby. Osoba ta jest opisywana jako mężczyzna o jasnej karnacji, średniej budowie, w czarnej czapce, ciemnozielonej kurtce, zielonym t-shircie, czarnych spodenkach, białych butach i z zielonym plecakiem - podał Departament Policji Nowego Jorku.

Reklama

Podobizna George'a Floyda to element większej instalacji autorstwa artysty Chrisa Carnabuciego, która stanęła pod koniec ubiegłego tygodnia na Manhattanie. Oprócz rzeźby Floyda stoją tam także statuy nieżyjącego kongresmena Johna Lewisa, zaangażowanego w walkę o prawa obywatelskie i zniesienie segregacji rasowej oraz Breonny Taylor. 26-letnia Afroamerykanka i ratowniczka medyczna została zastrzelona przez policję w swoim mieszkaniu w Louisville w stanie Kentucky 13 marca 2020 roku.

Prezydent USA: Morderstwo George'a Floyda pokazało systemowy rasizm

To nie pierwszy taki incydent. Mniejszy posąg Floyda odsłonięty latem na Brooklynie również został zdewastowany przez wandali, którzy pomalowali go czarną farbą.

Wystawę "Ujrzeć sprawiedliwość" na nowojorskim Union Square będzie można oglądać przez miesiąc.

Zwolenniczka byłego prezydenta USA Donalda Trumpa zamieściła na Twitterze wideo z miejsca dewastacji. Skrytykowała umieszczenie posągu na Manhattanie, pytając, "dlaczego George Floyd ma pomnik?".

Śmierć George'a Floyda

46-letni Floyd zmarł 25 maja 2020 roku w trakcie aresztowania pod zarzutem użycia w sklepie fałszywego 20-dolarowego banknotu. Początkowo stawiał opór, obezwładnił go biały funkcjonariusz Derek Chauvin. Według prokuratury policjant przyciskał kolanem szyję leżącego już na ziemi i skutego mężczyzny przez około 9 i pół minuty.

Lekarz sądowy Andrew Baker, świadek oskarżenia, zeznał w trakcie procesu, że śmierć Floyda była zabójstwem. Jego zdaniem choroba serca i narkotyki przyczyniły się do zgonu, ale głównym powodem śmierci było unieruchomienie ciała mężczyzny i ucisk jego szyi przez Chauvina. Inni świadkowie, w tym policjanci, uznali, że użył on bez potrzeby nadmiernej siły.

W innym świetle przedstawiali podczas rozprawy wydarzenie obrońcy. Argumentowali, że Floyd zmarł z powodu nadużycia narkotyków oraz choroby serca i innych wcześniejszych schorzeń. 

Rok temu zginął George Floyd. Jego śmierć wywołała falę protestów w USA

Adwokat zwolnionego ze służby Chauvina, Eric Nelson, za formę stawiania oporu przy aresztowaniu uznał odmowę przez Floyda wejścia do radiowozu i jego słowa: "Nie mogę oddychać". Jego zdaniem uzasadniało to użycie siły.

25 kwietnia Derek Chauvin został skazany za zabójstwo George'a Floyda przez sąd w Minneapolis na 22,5 roku więzienia. Prokuratura wnioskowała o 30 lat. Wymiar kary wykracza o 10 lat poza standardowe ramy wyznaczone dla podobnych spraw. - Ten wyrok nie jest oparty na emocjach czy współczuciu (...) ani opinii publicznej. Nie chodzi tu też o żadne wysyłanie sygnału - powiedział sędzia Peter Cahill. Stanowe prawo pozwoli Chauvinowi ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 15 latach; na poczet kary zaliczono mu też rok spędzony w areszcie.

Policjant odwołuje się od wyroku

W czwartek 23 września Chauvin złożył odwołanie od wyroku w sądzie apelacyjnym dla amerykańskiego stanu Minnesota. Były policjant miał 90 dni na złożenie odwołania.

Podstawą wniosku apelacyjnego Chauvina jest 14 zarzutów dotyczących przebiegu procesu - informuje agencja Reutera, która dotarła do dokumentów sądowych. Wśród podnoszonych przez byłego policjanta kwestii znajduje się m.in. brak zgody sędziego na przeniesienie procesu w inne miejsce, odmowa całkowitego odizolowania przysięgłych czy niewłaściwe i stronnicze zachowanie przysięgłych.

USA: Były policjant skazany za zabójstwo George'a Floyda

Chauvin złożył również wniosek o wstrzymanie procesu apelacyjnego do czasu rozpatrzenia przez Sąd Najwyższy Minnesoty jego odwołania od decyzji o pozbawieniu go prawa do obrońcy z urzędu podczas apelacji. Skazany zaznaczył, że nie ma adwokata, który mógłby go reprezentować w procesie odwoławczym ani środków na jego opłacenie. Wcześniej obsługa prawna Chauvina była finansowana przez związek zawodowy policjantów.

Śmierć George'a Floyda wywołała falę protestów w USA. Ostatnie słowa Floyda - "nie mogę oddychać" - stały się po jego śmierci hasłem licznych demonstracji przeciwko rasizmowi i brutalności policji organizowanych w USA i na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych doszło do strzelanin, grabieży i aktów wandalizmu, które przerodziły się w długotrwałe zamieszki. Gwardię Narodową aktywowano w co najmniej 21 stanach. Na fali protestów urósł w siłę ruch Black Lives Matter (BLM). Jego aprobata zwiększyła się z 27 proc. w roku 2016 do 57 proc. latem minionego roku.

Ponad 30 tys. zabitych. W tle policja

Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Waszyngtońskim i opublikowanych w piśmie "Lancet" wynika, że ponad połowa wszystkich zgonów z udziałem funkcjonariuszy policji w latach 1980-2018 nie została wymieniona jako zgony spowodowane śmiertelną przemocą policyjna w głównej rządowej bazie danych USA.

Wrocław: Śmierć po interwencji policji. Nie włączyli kamer. Postępowanie dyscyplinarne

Krajowy system statystyczny zarejestrował, że przemoc policji odegrała rolę w 13 tys. 700 zgonów w tym okresie - cytuje agencja Reutera. Opierając się na danych pozyskanych z trzech organizacji pozarządowych naukowcy ustalili, że prawdziwa suma to 30 tys. 800 zgonów. Dane pochodzą z trzech baz danych: Fatalne Liczby, Mapowanie Policyjnej Przemocy oraz Policzeni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne