USA rozważają zaproszenie Łukaszenki. "Myślę, że nam się uda"
Stany Zjednoczone rozważają zaproszenie prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki na spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem - potwierdził John Coale, specjalny wysłannik Trumpa na Białoruś. - Mamy jeszcze dużo pracy do wykonania, ale myślę, że nam się uda - dodał. Wizyta ma doprowadzić do "dyplomatycznego ocieplenia stosunków" między krajami.

W skrócie
- USA rozważają zaproszenie Alaksandra Łukaszenki na spotkanie z Donaldem Trumpem w celu dyplomatycznego ocieplenia relacji.
- Na Białorusi ułaskawiono 250 osób, w tym więźniów politycznych, a część z nich wyjechała na Litwę.
- W zamian za zwolnienie kolejnej grupy więźniów politycznych USA znoszą sankcje wobec białoruskich banków i przedsiębiorstw.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Coale potwierdził doniesienia o rozważanym spotkaniu w wywiadzie dla "The Financial Times", opublikowanym w poniedziałek. Jak podkreślił dziennik, USA dążą w ten sposób do "dyplomatycznego ocieplenia stosunków z autorytarnym państwem".
Wizyta białoruskiego przywódcy miałaby mieć miejsce w Białym Domu lub w posiadłości Donalda Trumpa w Mar-a-Lago. Coale potwierdził w rozmowie z dziennikiem, że wewnętrzne dyskusje na ten temat "trwają od miesięcy", ale ostateczne decyzje wciąż nie zapadły.
- Mamy jeszcze dużo pracy do wykonania, ale myślę, że nam się uda - stwierdził specjalny wysłannik Trumpa na Białoruś.
"Zaproszenie na spotkanie z Trumpem w USA byłoby dobrodziejstwem dla Łukaszenki, na którego Zachód nałożył surowe sankcje za brutalne represje wobec protestujących w 2020 roku" - zauważa "FT".
Białoruś uwalnia więźniów politycznych. Wysłannik Trumpa komentuje
Łukaszenka po rozmowach z Coale'em ułaskawił w ubiegłym tygodniu 250 osób, z czego 235 pozwolono zostać na Białorusi, a 15 wywieziono na Litwę. Ci drudzy, w tym dziennikarka TV Biełsat Kaciaryna Andrejewa oraz działacze centrum praw człowieka "Wiasna" Marfa Rabkowa i Walancin Stefanowicz, odzyskali wolność już w czwartek - podała "Wiasna".
Teraz pozostali ułaskawieni "więźniowie polityczni są masowo wypuszczani z kolonii karnych i tzw. chemii", czyli kary zesłania i prac poprawczych - podał portal Nasza Niwa.
USA znoszą sankcje wobec białoruskich przedsiębiorstw
W zamian za zwolnienie kolejnej grupy więźniów politycznych "USA znoszą sankcje wobec Biełinwiestbanku, Banku Razwiccia (Banku Rozwoju) i Ministerstwa Finansów. USA podjęły również decyzję o zniesieniu wszystkich sankcji wobec dwóch białoruskich przedsiębiorstw - Białoruskiego Koncernu Potasowego i Biełaruśkalija" - przekazał Coale.
Zwalniani obecnie więźniowie polityczni są kolejną grupą, która odzyskała wolność na Białorusi w ciągu ostatnich miesięcy. 5 marca Łukaszenka podpisał dekret o ułaskawieniu 18 osób, w tym 15 więźniów politycznych, a 19 lutego został zwolniony czołowy białoruski opozycjonista Mikoła Statkiewicz.
W 2025 roku, przy udziale amerykańskich dyplomatów, wolność odzyskało także kilka grup więźniów politycznych. W grudniu były to 123 osoby, w tym m.in. laureat Pokojowej Nagrody Nobla, obrońca praw człowieka Aleś Białacki, opozycjonista Wiktar Babaryka, który zamierzał wystartować w wyborach prezydenckich w 2020 r. jako rywal Łukaszenki, oraz członkini jego sztabu Maryja Kalesnikawa. We wrześniu było to 51 więźniów politycznych, a w czerwcu - 14.
Według centrum praw człowieka "Wiasna" na Białorusi pozbawionych wolności pozostaje 1113 więźniów politycznych.
Źródło: "The Financial Times"












