USA redukują swój udział w NATO. Rutte potwierdza: To natychmiastowe
Redukcja udziału USA w siłach reagowania kryzysowego NATO weszła w życie natychmiast - poinformował sekretarz generalny Mark Rutte. Podkreślił, że inni sojusznicy zwiększają swoje zaangażowanie, aby wypełnić lukę powstałą po decyzji Waszyngtonu. Agencja Reutera ujawnia, jaki sprzęt wycofają Amerykanie.

W skrócie
- Decyzja o zmniejszeniu udziału USA w siłach reagowania kryzysowego NATO została od razu wprowadzona w życie, a inni sojusznicy zwiększają zaangażowanie, aby uzupełnić powstałą lukę.
- Redukcja wkładu USA w siły kryzysowe NATO obejmuje m.in. zmniejszenie liczby myśliwców, dronów, samolotów patrolowych oraz wycofanie jedynego okrętu podwodnego z pociskami manewrującymi.
- Niektóre państwa europejskie wyrażają obawy, że działania USA mogą prowadzić do dalszego ograniczenia ich obecności lub całkowitego wycofania się z NATO.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami prezydenta Donalda Trumpa, Stany Zjednoczone stopniowo ograniczają swój udział w siłach kryzysowych NATO. O luce, jaka powstała w Sojuszu po decyzji Waszyngtonu, mówił w czwartek sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
- Wczoraj pojawiło się pytanie, czy jest to natychmiastowe. Tak, jest natychmiastowe - powiedział przed spotkaniem ministrów obrony państw NATO w Brukseli.
USA wycofują siły z NATO. Rutte o dalszych planach Sojuszu
Rutte zaznaczył jednak, że ograniczenie wkładu USA w siły obronne NATO nie oznacza, że Waszyngton wycofa się z pomocy krajom Sojuszu w przypadku zagrożenia.
- To narzędzie planistyczne. Gdyby wybuchła wojna, wszyscy sojusznicy, w tym Stany Zjednoczone, zaangażowaliby maksymalne siły, by prowadzić działania obronne - zapewnił.
Sekretarz generalny NATO powiedział dziennikarzom, że pozostałe kraje sojusznicze zadeklarowały zwiększenie środków obronnych, aby zniwelować skutki kryzysu wywołanego ruchem USA.
- Są obszary wymagające dalszych prac, ale ogólny obraz prezentuje się dobrze - przekazał, nie wdając się w szczegóły.
USA separują się od Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wycofują część sprzętu wojskowego
W zeszłym miesiącu Stany Zjednoczone poinformowały swoich sojuszników o wycofaniu z sił kryzysowych NATO części swojego potencjału wojskowego.
Generał Sił Powietrznych USA Alexus Grynkewich powiedział, że Waszyngton oczekuje od europejskich sojuszników i Kanady szybkiego zwiększenia liczby samolotów i okrętów przeznaczonych na plany obronne Sojuszu.
Choć szczegóły redukcji USA nie zostały upublicznione, według źródeł agencji Reuters obejmują one m.in. amerykańskie myśliwce (zmniejszenie o jedną trzecią), drony (zmniejszenie o połowę) czy samoloty patrolowe (spadek z 26 na 15). Skreślony z zasobów NATO zostanie również jedyny okręt podwodny przenoszący pociski manewrujące.
Jak dodaje agencja, Sojusz Północnoatlantycki znalazł się obecnie pod największą presją w ostatnich latach. Niektóre kraje europejskie obawiają się w związku z tym, że groźby Donalda Trumpa o całkowitym wycofaniu Stanów Zjednoczonych z NATO mogą dojść do skutku.
Źródło: Reuters, AFP














