Reklama

Reklama

USA: Politycy ostrzegają przed dilerami w Halloween. Mają rozdawać fentanyl

Republikańscy politycy ostrzegają, że dilerzy wykorzystają Halloween, by rozdawać dzieciom kolorowe pigułki z fentanylem - narkotykiem, który jest coraz powszechniejszy w amerykańskich dzielnicach. Mieszkańcy są jednak spokojni o zdrowie swoich pociech, a eksperci uspokajają: niebezpieczne substancje w cukierkach to miejska legenda.

Jak podaje portal Semafor, zagrożenie w postaci rozdawania fentanylu podczas Halloween było jednym z tematów weekendowego wiecu republikańskich kandydatów w miejscowości Mesa w stanie Arizona.

- Kartele (narkotykowe) maskują fentanyl jako cukierki. Wiem, że wszyscy będziemy uważni i będziemy chronić nasze dzieci w ten Halloween - powiedział kandydat na senatora Blake Masters. Podobne ostrzeżenia wygłosili też kandydaci na stanowego prokuratora generalnego i kongresmena.

Takie ostrzeżenia pojawiają się w USA od tygodni, zarówno ze strony polityków, jak i publicystów w mediach oraz w mediach społecznościowych. Już na początku października grupa 13 republikańskich senatorów nagrała filmik, w którym sugerowała, że kartele narkotykowe mogą wykorzystać Halloween do rozprowadzania środka, który odpowiada w USA za większość zgonów związanych z narkotykami.

Reklama

- Potężne kartele narkotykowe biorą się za wasze dzieci, sąsiadów, członków rodziny i przyjaciół. Tabletki z fentanylem zaczynają przypominać cukierki, by przyciągnąć młodych Amerykanów - mówi na nagraniu senator Shelley Moore Capito z Wirginii Zachodniej.

Zagrożenie na Halloween. "Tęczowy fentanyl"

Głównym źródłem niepokoju w tym roku było ostrzeżenie wydane przez rządową agencję antynarkotykową DEA na temat zaobserwowanego nowego trendu - "tęczowego fentanylu", czyli kolorowych tabletek w różnych kształtach, zawierających fentanyl. Szefowa DEA Anne Milgram mówiła o "celowej próbie podejmowanej przez handlarzy narkotykami, by napędzać uzależnienia wśród dzieci i młodych dorosłych".

Fentanyl to opioid, który w ostatnich latach stał się najgroźniejszym narkotykiem w USA, przyczyniając się do większości zgonów związanych z uzależnieniami; według danych Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) przedawkowanie opioidów przyczyniło się do śmierci ponad 68 tys. osób (3/4 wszystkich zgonów z przedawkowania) w 2020 r., z czego w ponad 80 proc. przypadków powodem były opioidy syntetyczne, takie jak fentanyl.

Zagrożenie wiąże się głównie z siłą działania fentanylu i łatwością, z jaką uzależnia. Co więcej, coraz częściej dodawany jest do innych narkotyków, np. kokainy.

Mieszkańcy sceptyczni. "Typowa panika na przedmieściach"

Mimo krążących ostrzeżeń wiele osób jest jednak sceptycznych co do pogłosek o rozdawaniu fentanylu w Halloween.

- Mamy niebezpieczne czasy, ale jestem na 100 proc. pewna, że w naszym sąsiedztwie takie rzeczy nie będą się działy - powiedziała Sarah, emerytka z Woodbridge w Wirginii pod Waszyngtonem.

- Ostatnio słyszę o tym cały czas od ludzi na moim osiedlu. To jest typowa panika na przedmieściach - mówił Chris, działacz społeczny z Chicago. Jak dodawał, nie wierzy w te pogłoski, argumentując, że rozdawanie narkotyków za darmo nie byłoby dobrym interesem dla dilerów. Wskazuje, że podobne obawy nie są niczym nowym, a obecna wersja legendy to pokłosie m.in. zbliżających się wyborów do Kongresu, w których temat przestępczości jest jednym z głównych spraw podnoszonych w kampanii.

- Niektóre z moich najwcześniejszych wspomnień z Halloween dotyczyło moich rodziców i sąsiadów mówiących o dilerach rozdających dzieciom narkotyki. Ale w tym roku medialna histeria jest dużo większa - zaznacza.

Kryminolog uspokaja: To miejska legenda

Jak pisze na łamach portalu CNN Leon Best, kryminolog i socjolog z Uniwersytetu Delaware, tegoroczna panika jest po prostu nową wersją legendy miejskiej obecnej w USA od wielu dekad. Podkreśla, że są one całkowicie bezpodstawne.

Zobacz też: USA: Kontrowersyjne przebranie na Halloween. Mężczyzna wyrzucony z baru

"Każdego roku w połowie października reporterzy zaczynają się ze mną kontaktować, prosząc, bym porozmawiał z nimi o pogłoskach o zanieczyszczonych halloweenowych przysmakach. To dlatego, że śledzę medialne doniesienia o incydentach dzieci otrzymujących żyletki w jabłkach czy szpilkach lub truciznach (ukrywanych) w batonikach" - pisze Best. 

"Moje dane sięgają 1958 r. i mój główny wniosek jest prosty: nie znalazłem żadnych dowodów na to, by jakiekolwiek dziecko kiedykolwiek zmarło lub zostało poważnie ranne przez zanieczyszczony przysmak, które dostało zbierając cukierki" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy