Reklama

Reklama

USA: Podejrzany pojazd przed gmachem Sądu Najwyższego. "Było słychać wybuch"

​Policja Kapitolu (USCP) poinformowała we wtorek o zatrzymaniu kierowcy "podejrzanego pojazdu" zaparkowanego przed gmachem Sądu Najwyższego w Waszyngtonie. Według świadków, policjanci zdetonowali ładunek znajdujący się w środku samochodu. Nikt nie ucierpiał.

"Jeden z naszych zespołów wszedł i wyciągnął mężczyznę z SUV-a. Mężczyzna został zatrzymany. Wszyscy są bezpieczni" - oznajmiła USCP na Twitterze. Do zatrzymania doszło po godzinie od podjęcia negocjacji z mężczyzną, który zaparkował samochód terenowy w pobliżu Sądu Najwyższego. Wcześniej zamknięto wszystkie ulice wokół gmachu. Policja podała,  że zatrzymany mężczyzna to Dale Paul Melvin.

Detonacja ładunku w samochodzie?

Jak podają stacje Fox News i CNN, po aresztowaniu podejrzanego na miejscu słychać było wybuch, po którym policja przez megafony poinformowała, że "nie ma powodu do obaw". Według Fox News na miejscu doszło do detonacji ładunku, który był w samochodzie.
Dokładny powód interwencji nie jest znany. Sąd Najwyższy we wtorek prowadzi deliberację w dwóch sprawach, m.in. o zakazie jednej z metod przeprowadzania aborcji.

Do podobnego zdarzenia jak we wtorek doszło też w sierpniu. Zwolennik byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, zapowiadający na Facebooku "rewolucję", zaparkował samochód przed Biblioteką Kongresu, twierdząc, że w środku ma bombę. Mężczyzna z Karoliny Północnej odpowie przed sądem za groźbę użycia broni i próbę użycia środków wybuchowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje