USA oskarżają Chiny. "Będziemy negocjować z pozycji siły"
Chiny w tajemnicy testują broń jądrową i rozbudowują arsenał poza jakimkolwiek nadzorem - powiedział Thomas DiNanno, amerykański podsekretarz stanu. Szef departamentu USA Marco Rubio twierdzi, że od 2020 r. Chiny zwiększyły arsenał jądrowy z 200 do 600 głowic, a do 2030 r. chcą mieć ich tysiąc. W czwartek wygasł traktat New START, który nakładał na USA i Rosję ograniczenia w rozwoju potencjału nuklearnego.

W skrócie
- USA oskarżają Chiny o tajne testy broni jądrowej i plany rozbudowy arsenału do tysiąca głowic do 2030 r.
- W czwartek wygasł obowiązujący od 2010 r. traktat New START. USA i Rosji nie obowiązują żadne limity rozwoju broni jądrowej.
- Według Marco Rubio zawarcie nowej umowy jest możliwe, jednak powinna ona objąć także Chiny.
- Pekin odrzuca oskarżenia i nie zamierza uczestniczyć w nowej międzynarodowej umowie o kontroli zbrojeń.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Od czwartku po raz pierwszy od dekad USA i Rosji nie obowiązują żadne ograniczenia w rozbudowie arsenału jądrowego. Do zawarcia nowej umowy wezwał sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, twierdząc, że wygaśnięcie dokumentu z 2010 r. "nie mogło nastąpić w gorszym momencie".
Według piątkowego oświadczenia sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych Marco Rubio, nowa umowa musiałaby uwzględniać nie tylko USA i Rosję, ale także Chiny.
"Szybka i nieprzejrzysta ekspansja arsenału nuklearnego Chin od czasu wejścia w życie Nowego START-u sprawiła, że dotychczasowe modele kontroli zbrojeń oparte na dwustronnych umowach między Stanami Zjednoczonymi a Rosją stały się przestarzałe" - stwierdził Marco Rubio w oświadczeniu opublikowanym na stronach Departamentu Stanu.
USA chcą Chin w traktatach dotyczących zbrojeń nuklearnych. Rubio podał liczby
Według informacji pozyskanych przez Amerykanów Chiny w ciągu ostatnich sześciu lat potroiły liczbę swoich głowic jądrowych i obecnie mają ich 600. Rubio twierdzi, że Pekin planuje, by do końca dekady zwiększyć arsenał do tysiąca głowic.
"Porozumienie o kontroli zbrojeń, które nie uwzględnia chińskiej rozbudowy, wspieranej przez Rosję, niewątpliwie osłabi bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych i naszych sojuszników" - ocenił amerykański sekretarz stanu i zadeklarował, że propozycja zawarcia nowej, trójstronnej umowy o kontroli nad rozwojem arsenału jądrowego, została przedstawiona podczas obrad ONZ w Genewie.
"Zawsze będziemy negocjować z pozycji siły" - podkreślił Rubio.
USA oskarżają Chiny o testowanie broni jądrowej. "Nie ma żadnych ograniczeń"
Agencja AFP podała, że podczas obrad w Genewie amerykański podsekretarz stanu odpowiedzialny za kontrolę zbrojeń Thomas DiNanno, oskarżył Chiny o przeprowadzanie potajemnych testów broni jądrowej.
- W chwili, gdy tu dziś siedzimy, cały arsenał nuklearny Chin nie ma żadnych ograniczeń, nie ma przejrzystości, nie ma deklaracji ani kontroli - powiedział DiNanno w siedzibie ONZ.
Według Białego Domu Pekin przeprowadza testy broni jądrowej "o sile setek megaton" z naruszeniem zakazu, jednak stosuje taktyki maskowania wybuchów.
Chiny odrzucają oskarżenia. "Nieodpowiedzialne uwagi"
Chiny odrzucają oskarżenia USA oraz odmawiają partycypowania w nowym układzie o ograniczeniu rozbudowy arsenału jądrowego. Ambasador Chin przy ONZ Shen Jian ocenił wypowiedzi Thomasa DiNanno jako "nieodpowiedzialne uwagi".
- Państwa posiadające największe arsenały nuklearne powinny nadal wypełniać swoje szczególne i podstawowe obowiązki w zakresie rozbrojenia nuklearnego - powiedział Shen Jian.
Źródło: AFP












