Reklama

Reklama

USA: Obronił sklep, złodziej w stanie krytycznym. Przypłacił to zawałem

To miał być bezproblemowy napad dla złodziei, którzy z bronią w ręku próbowali okraść sklep z alkoholem w Norco w Kalifornii. Za ladą stał, jak się wydawało, bezbronny, 80-letni właściciel. Ku zdziwieniu jednego z napastników, senior nie tylko nie przestraszył się jego gróźb, ale... pierwszy oddał strzał. Bohaterską postawę 80-latek przypłacił zawałem serca.

"New York Post" podaje, że do próby napaści doszło w niedzielę w nocy, przed godz. 3. Na nagraniu z monitoringu widać, jak jeden z napastników uzbrojony w karabin w stylu AR-15 wchodzi do sklepu i celuje we właściciela stojącego za ladą.

"Stój, ręce do góry" - krzyczy złodziej. 80-latek ma jednak inne plany. W ciągu zaledwie kilku sekund wyciąga strzelbę, celuje w stronę napastnika i pociąga za spust. Trafia w ramię.

Złodzieje nie kontynuują napadu. Postrzelony mężczyzna wybiega na parking krzycząc do swoich kolegów, że senior "odstrzelił mu ramię". Grupa oddala się z miejsca zdarzenia suvem marki BMW.

Reklama

Napastnik w stanie krytycznym. Właściciel doznał zawału

Policjanci z hrabstwa Riverside namierzyli i zatrzymali trzech podejrzanych w szpitalu niedaleko miejsca zdarzenia. To 22-letni Justin Johnson z Inglewood, 27-letni Jamar Williams z Los Angeles i Davon Broadus z Las Vegas. Czwarty podejrzany - 23-latek postrzelony w sklepie - jest w stanie krytycznym, ale stabilnym. Jego tożsamość nie zostanie ujawniona aż do chwili opuszczenia placówki.

Menadżerka sklepu Marnia Tapia w rozmowie z FOX11 przekazała, że złodziejom nie udało się zaskoczyć seniora. Mężczyzna zauważył suva na kamerach monitoringu. Gdy napastnicy wyszli z auta w kominiarkach, 80-latek natychmiast ruszył w pobliże swojej strzelby.

Mediom nie udało się skontaktować z właścicielem sklepu. Mężczyzna doznał zawału serca. Aktualnie dochodzi do siebie i prawdopodobnie został wypisany ze szpitala.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy